Człowiek Świadomy

Jesteśmy jak kłosy zboża na Bożym Polu. Nosimy w sobie wielką obfitość. Każde ziarno to talent. Potencjał, który możesz wykorzystać dla pięknego życia. Dotrzyj do swoich mocy.
Jaka jest jakość Twojego Istnienia? Jesteś zadowolony ze swojego życia?
Jeśli poszukujesz odpowiedzi, na pytania jak być szczęśliwym ze sobą samym i ze światem, być może tu je odnajdziesz. Świadome, wolne bycie i życie to nie przywilej. To nasze naturalne prawo i boskie dziedzictwo. To stan osiągalny dla każdego.
Dusza jest głębią, człowiek tajemnicą. Ciało fascynującą podróżą.
Twoja największa moc kryje się pod twoim Cieniem, a to z czym walczysz, tak na prawdę tobą kieruje.
Pierwsze: kiedy zadziewają się we mnie procesy przyglądam im się z uwagą. Także dlatego, bo ciekawi mnie, jaka nowa karta Duszy/ mnie odsłoniła się. Drugie: kluczowe jest, byśmy pozostawali w równowadze w dobie wzrastającej manifestacji. Przestrzeń jak lustro, natychmiast odbije ci ciebie.
Dusza powiedziała: Czas dla Ciała na Dom Światła. Ono na to zasługuje.
No i mamy powrót Duszy. Inny niż wszystkie, niepodobny do niczego co mi znane. Znów trzeba się wszystkiego na nowo uczyć. Z Duszą nie ma stanów skończonych. Trzeba być otwartym na ciągłe zmiany.
Pozostań przy sobie. Twoja Mądrość Boskiej Istoty jest wewnątrz.
Wolność jest głęboką potrzebą serca. Jedną z rdzennych i najważniejszych jakości mojej istoty (czyli Duszy i człowieka razem) zaraz za ciszą, harmonią, spokojem.
To były intensywne trzy tygodnie. Domykała się droga wyjścia z ziemskiej nauki, otwierał się jednocześnie nowy rozdział bycia tutaj w stanie osobistego mistrzostwa. Tu aktualnie przyszło nam być w niekończącej się kosmicznej podróży Duszy przez Istnienie. Czas popracować dla Boskiej Kreacji. Wszytko, co istnieje musi ewoluować. To naturalne.
Dusza mówi: pozostań spokojna. Nie jesteś tutaj by (z)rozumieć innych. Jesteś tutaj, by zrozumieć i odkryć siebie.
Przestrzeń serca jest portalem pozwalającym na komunikowanie się z Duszą i Wszechświatem. Jest prawdziwą rzeczywistością w Nas, choć niefizyczną, jednak bardzo realną.
Z Agnieszką znam się około dwa lata. Już podczas naszego pierwszego spotkania wiedziałyśmy, że zobaczymy się u niej na sesji z kamertonami. Czekałam, kiedy będą do tego otwarte drzwi, czyli najdoskonalszy czas. On waśnie zaistniał.
Każdy z nas dostaje z przestrzeni dokładnie to, czego mu potrzeba na dany moment drogi. Tak długo nie postąpisz też na przód, aż nie zdołasz zintegrować, przyswoić, poukładać w sobie nowych wiadomości. I słusznie. Gdyby to wszystko dostać od razu, mogłoby się skończyć szaleństwem.