Nowa Ziemia

Nie zmienisz świata, możesz jednak zmienić swoje myślenie o nim. Kiedy zmienisz myślenie, skutek zmieni się automatycznie.
Obecny porządek świata zmierza ku zakończeniu. Nadchodzi nowy czas życia i tworzenia z przestrzeni ludzkiego serca, gdzie najważniejsza jest miłość. Czas, gdy będziemy podejmować odpowiedzialność zbiorową. Będziemy myśleć o sobie jak o jednej, wielkiej, Ziemskiej Rodzinie. Im silniejsza Nasza wiara, tym pewniejsze jest Nasze jutro.
Drogą jest Serce.
Wygląda na to, że przeskok energetyczny, którego doświadczyliśmy w pierwszej połowie grudnia, był istotniejszy, niż się wydaje.
Na początku człowiek posiadał zdolność wielowymiarowej komunikacji. W linii prostej połączony był z siecią życia Ziemi, ze swoją Duszą, przez nią z Bogiem. To połączenie w wyniku okoliczności doświadczeniowych utraciliśmy.
Wkroczyliśmy w listopad. Dla mnie osobiście najgęstszy miesiąc w roku, głęboko, sięgający w podświadomość osobistą i zbiorową. Silnie weryfikujący wewnętrznie, ale bardzo konstruktywny, jeśli się dobrze podejdzie do siebie.
Nauka Duszy jest teraz bardzo prosta: bezwarunkowo trzymaj się siebie, swojego centrum, wartości, wewnętrznej mądrości. Tylko tak względnie spokojnie przetrwasz zbiorowy chaos zmian.
Droga z Duszą, jest sztuką interpretacji tego, co ona chce nam przekazać.
Bądź Rzeką. Nurt Życia Cię Poprowadzi.
W centrum to znaczy, w osi swojego człowieczeństwa.
Jedność ludzkości jest i będzie drogą (jakością) nowych czasów. Ludzie są zdolni do piękna. Naszą naturą jest dobro. Skupiajmy się na tym, co nas łączy.
Wypłynęliśmy na Nieskończony Ocean Tęczowych Energii, jako świadomi Podróżnicy Życia. Matka Ziemia oferuje swoim dzieciom wolność i swobodę podążania przez Istnienie. Jak szybko dojdziemy do tego jako ludzkość?
Tak postrzega się nas w gwiezdnej społeczności i na forum kosmicznym. Ludzkość jako cywilizację śmierci, izolacji, upadku. Tak postrzega się Ziemską Szkołę. A jednak jesteśmy, żyjemy, a Bóg skierował ku nam swój wzrok. Czas powstać z kolan i wyjść z zapomnienia. Obmywa nas ewolucyjna fala.
Na tym etapie globalnej ewolucji przestrzeń zmusza nas do zajęcia się sobą i to nie jest już kwestia wyboru, czy ochoty. To o prostu konieczność, jeśli mamy się tu utrzymać.
Wypełnij się krystalicznością i zobacz jakie masz możliwości.