Możemy sięgać energiami wysoko, nurkować głęboko lub być gdzieś pomiędzy, wahając się, w zależności od osobistych i kolektywnych pływów energetycznych. Wszystkie opcje możliwe. To jest w tej chwili taki czas.

Nowa Ziemia: przepięcie energetyczne

foto: Grzegorz Oboza

Po każdej burzy przychodzi cisza. Po każdym procesie nastaje czas cudownej krystaliczności, zanim znów wyruszysz w drogę. Celebruj Istnienie. Po prostu. Dlatego, bo życie w podstawie swojej jest bosko proste. Tu na Ziemi, w świecie uwikłań i zapętleń, tak ciężko jest nam tego doświadczyć.

Z końcem stycznia minął rok mojej wędrówki w ciemnościach: najpierw podświadomości, potem kwantowych i na koniec znów w osobistych i kolektywnych, ale w zanurzeniu w twórczym kwancie budującym Ziemię. Materia ziemska jest ściśle zjednoczona z kolebką życia, z Oceanem PraEnergi - kwantową, twórczą zupą, z której sublimuje się, tka Istnienie. Fizyczność jest z tym polem ściśle zjednoczona. Jak na górze, tak na dole - jak na dole, tak na górze. Nie inaczej.

Mamy teraz niezwykły czas. Wszystko stało się bardzo względne.

Proces ewolucyjny

Z lutym rozpoczął się energetyczny czas wyjścia z cyklu zimowego do letniego, do światła (odpowiednik przedwiośnia). Co sezon, zanurzamy się w gęstości doświadczeniowe na coraz bardziej zaawansowanym poziomie. Ten cykl zimowy, dla mnie osobiście był bardzo mocny, z kulminacją zdarzeń i procesów w styczniu. Dusza powiedziała, że przeszłyśmy swoje osobiste, na jakimś poziomie także kolektywnie ucho igielne. Ziemia je przeszła. Ten proces zaczął się w grudniu, a zakończy się z czerwcowym przesileniem. Przechodzimy przez najwęższy moment klepsydry, czy spirali czasoprzestrzennej. Przy czym matryca energetyczna Ziemi została odwrócona (pisałam o tym tutaj) dokładnie tak, jakby przestawić klepsydrę. Góra stała się dołem i odwrotnie.

Jesteśmy już po odwróceniu spirali doświadczeniowej, ale w takim momencie, gdy piasek w klepsydrze nie zaczął się jeszcze przesypywać. Czyli energetyka nowego jeszcze nie ruszyła. To jest moment chwilowego energetycznego zatrzymania. W przestrzeni kolektywnej, w nowej matrycy, w nas samych zachodzi szereg zmian. Logują się nowe wzorce, pola energetyczne, przestrzeń doświadczeniowa, nowy układ energetyczny Ziemi, który pozwoli rozpocząć planecie, ludzkości i wszystkiemu, co tu żyje, kolejny etap ewolucji. Schemat oddzielenia, zapomnienia, nieświadomości zakończył się. Ziemia wychodzi z dotychczasowej gry, a my razem z nią. Jest to proces, który zajmie nam tu w materii jeszcze trochę czasu. Powracamy do stanu intergralności z ziemskim kołem życia.

Ten proces ewolucyjny różni się od poprzednich (planeta w swojej drodze przechodziła już wzniesienia) ponieważ odbywa się on przy czynnym i aktywnym udziale ludzkości. Dojrzeliśmy do tego, by stać się częścią kosmicznego życia. Matka Ziemia chce nas tym razem zabrać w podróż ze sobą. Doprawdy niezwykła to sprawa. Mamy wrócić do rajskiego stanu, całkowitego zjednoczenia z planetą i wszelkimi formami życia tu, na każdym poziomie. Mamy ponownie (bogatsi o ścieżkę tego cyklu doświadczeniowego) odkryć swoje źródłowe moce. Bóg pragnie aktywnie przejawiać się w nas i przez nas w tym świecie. Jest to możliwe przez nasze Dusze, które są jego światłem w nas. Dlatego tak ważne i konieczne jest nasze ponowne (świadome lub nie) zjednoczenie z Duszą, poprzez rozpuszczenie i transformację doświadczeniowych naleciałości.

Zaopiekowani

W procesach nie jesteśmy zostawieni sami sobie. Pochyla się nad nami Boska Uwaga i Boskie Stworzenie. Gwiezdni Bracia, zaangażowani w nasz rozwój. Jesteśmy całością. Zależymy od siebie nawzajem. W czasie styczniowych procesów, z całą siłą czułam opiekę istot wyższych wymiarów. Do pewnych zadań zostajemy wybrani, wedle naszego poziomu ewolucyjnego. Wybrani do przejścia określonych ścieżek, by wprowadzić tam zmiany. Pilnuje się nas i opiekuje. Każdy ma przy sobie pole opiekuńczych energii ze Źródła, Domu Duchowego, opiekę Świetlistych Ziemskich Istot i Kosmicznych z wyższych wymiarów. Korzystajmy ze wsparcia, wyrażając wolę. Korzystajmy ze wsparcia i pomocy swoich Dusz. To przede wszystkim. W nich bezpośrednio, idzie z nami w doświadczeniu sam Bóg.

Jest na świecie grupa około 10 proc. Dusz, które swoją pracą i ścieżkami rozwoju przecierają szlaki dla ogółu, zostawiając w przestrzeni i w matrycy Ziemi wzorce ewolucyjne dla całości populacji doświadczających Dusz. Źródłowi gracze, boscy posłańcy, gwiezdni wolontariusze. Dusze, które przywędrowały tu z określonymi zadaniami.

Wyłączenie matrycy, przepięcie energetyczne

Jesteśmy w wyjątkowym czasie. Na pograniczu starego i nowego, między rozdziałami. Stare się skończyło, nowe za chwilę ruszy w drogę, przynosząc nowe możliwości, źródłowe jakości i moc kreacji. Zanim sprawy ruszą do biegu, jesteśmy w punkcie zero, w momencie nieważkości, na granicy kolorów. Równiutko po środku. Wszytko jest w tej chwili możliwe: głębokie nurkowanie i wysokie loty. Lekkość przestrzeni i jednocześnie jej wielka gęstość, momentami nawet duszność. Bycie na granicy - chodzenie to w górę, to w dół, zależnie od indywidualnego momentu ewolucyjnego Duszy (człowieka). Możemy się czuć na wyżynach energetycznych, by za chwilę nurkować głęboko. Możemy mieć haj energetyczny lub poczucie wyłączonego światła, braku zasilania energetycznego. Poczucie zawieszenia. Może nas także prać doświadczeniowo. To jest taki moment, gdzie wszystko jest możliwe. Doprawdy niezwykły czas. Rusza też siła kreacji. Uwaga na myśli, interncje, życzenia. Manifestacja jest już bardzo szybka i przyspiesza, ponieważ lawinowo krystalizuje się i rozrzedza przestrzeń energetyczna.

Rzeczywistość jest wielopiętrowa. Ziemia jest światem (pozornych) przesunięć

U mnie ostatnio mieli się temat rozbieżności pomiędzy materią, a energią. Jednocześnie uświadamiam sobie, jak bardzo materia wynika z energii. Po połowie: świat niemocy i wielkiej mocy jednocześnie. Na dole głębokie procesy, wysoko - źródłowa twórczość. Opór materii, prawa fizyczności i jednocześnie doświadczenie wspierania przez materię, układania się rzeczywistości (także systemowej) pod osobiste potrzeby. Uświadomienie, że ziemska rzeczywistość biegnie dwutorowo i nie ma problemu, żeby tę rozbieżność łączyć w całość.

Ekspresowo załatwiam sprawy, które systemowo powinny zająć kilka miesięcy. Dosłownie wygląda to tak, jakby w rzeczywistości otwierały się okienka energetyczne. Wsadzam w nie głowę, załatwiam sprawy i przestrzeń się zamyka. Spotkani właściwi ludzie, życzliwość serca, dobra wola, działają cuda. Ludzie są z natury dobrymi istotami. Potrzebujemy sobie przypomnieć o świetle w nas. Ukształtować nowy system (MY go tworzymy) by stał się nam podległy, nie odwrotnie. To jest proces, który w świecie materialnym musi potrwać w czasie. Zmiany potrzebujemy przejść my sami – ludzkość, jako ta istota, która aktywnie (choć nieświadomie w większości) kształtuje rzeczywistość systemową.

Kiedy zaglądam w energetykę systemu, widzę, że panuje tam ogromne ciśnienie, które jeszcze nie doszło do apogeum. Kiedy to nastąpi (ten albo przyszły rok?) będzie - prawem fizyki, rozładownie. Zaufania. Puścić nie oznacza stracić. Musimy uwolnić doświadczeniowe nagromadzenia, by zrobić miejsce na nowe. Musi obumrzeć, by narodziło się nowe. Niektórzy czekają na katastrofę systemu, ponieważ czują niepokój i wielkie ciśnienie związane z przełomem. Oddech. To czym nasycamy przestrzeń materializuje się. Żyjemy i będziemy w tym żyć, dlatego wiary, zaufania, dobrej myśli. Mamy moc kreacji.

Ciało

Dla  materialnego ciała, taki moment zatrzymania energetycznego jest trudny, dlatego trzeba o ciałko zadbać. Jakie mogą być fizyczne objawy chwilowego bezruchu energetycznego? Wyczerpanie, poczucie braku zasilania, jakbyśmy mieli wyłaczone akumulatory. Może to oznaczać brak sprawczości i ogólnej sprawności, podstawowe czynności mogą sprawiać kłopot. Senność, potrzeba długiego spania. Przeróżne, dziwne dolegliwości fizyczne. Jeśli chorujemy przewlekle, może się to nasilać. Ociężałość, nietypowe wrażenia energetyczne w ciele, rozwibrowanie, nadwrażliwość skóry, zaburzenia snu - od senności, do nadpobudliwości. Mogą być wybudzenia w nocy, okresy bezsenności. Ociężałość po jedzeniu lub brak apetytu. Zachcianki na słodkie (organizm szuka szybkiej energii). Ja osobiście nie mogę w ogóle jeść. Czuję się ciężko po wszystkim co zjem, a co nie jest owocem lub warzywem. Uczucie niestrawności, ciężkości na żołądku (trzeba lekko jeść, okresowo nawet nie jeść lub ograniczyć jedzonko, żeby nie obciążać organizmu trawieniem). Bóle kości, stawów, mięśniowe. Kłopoty w ciśnieniem, bóle głowy. Kluczowe jest nawadnianie organizmu. Płyny pracują w nas teraz bardzo intensywnie. Woda stanowi 60-70 proc. masy dorosłego człowieka, 75 proc. masy dziecka, a w przypadku noworodka – ponad 80 proc./ Crazy Nauka. Możliwa potrzeba suplementacji. Wahania energetyczne - od super energii, po kompletne wyczerpanie.

W tym czasie może być utrudniony kontakt z Duszą. Może być poczucie, jakby Dusza była za zasłoną lub w oddaleniu. Mierzcie się wewnętrznym przepływem i nawigacją serca.

Jestem zwolenniczką tego, że jeśli niepokoimy się lub ciało mocno się sypie, idziemy do lekarza. Nabrałam ostatnio pokory dla ciała, które rządzi się swoimi regułami. Duchowość owszem, ale także przytomne patrzenie na fizyczność. Balans, równowaga pomiędzy tym, co energetyczne i materialne. Na ten moment kosmicznej podóży jesteśmy ubrani w człowieczeństwo. Ono nas określa. Kieruje się konkretnymi regułami, które trzeba uznać.

Wielopoziomowość transformacji

Rzeczywistość transformuje się, a że jest wielopiętrowa, pracuje od podstaw, od kwantowej gleby, przez osobistą i kolektywną podświadomość, materię, po wyższe wymiary. Na każdym z pięter zachodzą potężne zmiany, dlatego możemy schodzić głęboko lub mieć mistyczne stany. W tej chwili to wszystko jest w normie. Rzeczywistość może się zagęszczać lub krystalizować, rozciągać lub ściskać, ponieważ jest plastyczną tkanką, podlegającą obecnie wielkim, przemianom na skalę galaktyczną. Równolegle dzieją się dotychczasowe procesy transformacji. Przestrzeń będzie nas nadal stymulować do rozwoju i pracy nad sobą, podsuwając konkretne zdarzenia, osoby, sytuacje będące lustrem dla nas samych. Doświadczenie (rozwój) jest absolutną podstawą. Dzieje się niezaleznie od tego, w jakim przepływie i miejscu zbiorowym jesteśmy na ten czas.

Trzeba zaufać. Rozluźnić wnętrze, puszczać tamy. To przyspieszy i złagodzi procesy. Pomoże Duszy się oczyszczać. Jesteśmy już na takim etapie, ewolucji i sprzątania, że wystarczy nie przeszkadzać przepływom energetycznym. Współodczuwam, że to bardzo trudne, bo sama przez to przechodziłam i przechodzę, ale jesteśmy dużo silniejsi, niż nam się wydaje. Damy radę, nie mamy wyjścia. Możemy się stawiać fali lub z nią popłynąć.

Pracują w tej chwili na Ziemi wysokie źródłowe (tęczowe – Boski Pryzmat) energie. Jestem przekonana, że wielu z Was je widzi i odczuwa.

Dbajcie o siebie, pozostańcie w przytomności, czujności, uważności i zaufaniu.

Pozdrowienia.

 

 

 

Ps. Zdjęcia zajwiska iryzacji chmur wykonano w Tatrach w dniu 15.01.2022 (link tutaj). W tym samym czasie, nocą z 14 na 15.01.2022 na Pólnocy Polski widoczna była zorza polarna (link tutaj). W tym samym dniu uczestniczyłyśmy z Duszą w procesie przekazania energetycznego klucza światła, dającego nam dostęp do Chrystusowej Matrycy Serca. (To jest nasz osobisty, ale także zbiorowy obszar pracy.) Klucz został zalogowany w jądrze Ziemi. Oznacza to, że osiągnęliśmy taki stan rozwoju (także Ziemia), by dostać dostęp do heliońskiej matrycy światła, zakotwiczonej na planecie dwa tysiące lat temu, gdy Chrystus był tutaj. To są bardzo dobre wieści.

TO JEST TEN CZAS. CZAS ŚWIATŁA .

Świat tworzy się TERAZ.

 

Ps.2 Lubię, gdy zdarzenia w energiach mają przełożenie na rzeczywistość materialną. Głowa lubi potwierdzenia.