Około jedna trzecia Dusz na Ziemi przechodzi lub będzie przechodzić proces zamykania ziemskiej wędrówki. Związane to jest z faktem, że kończy się właśnie duży cykl doświadczania Dusz. Proces wychodzenia nakłada się na proces ewolucji planety. Wszystko jest wielowymiarowe i wszystko jest ze sobą powiązane, połączone. Wspiera się i współistnieje nie wykluczając siebie wzajemnie. Przepływ.

Droga Duszy w ziemskim świecie: proces wyjścia z ziemskiego doświadczenia.
Perspektywa

Wyobraźmy sobie, że Ziemia jest szkołą. Szkołą Dusz. Kiedy Dusza kończy doświadczenie w ziemskim świecie, uzyskuje status absolwenta, występuje wtedy do Duszy Ziemi i źródła opiekującego się ziemskim światem o pozwolenie na zakończenie drogi i przeprowadzenie procesu wyjścia. Ziemski Matriks (i matriks każdego innego świata) jest zestawem konkretnych reguł porządkujących drogę doświadczenia Dusz. Oczywiście są i takie światy, gdzie matriksa nie ma, ale to już jest inna opowieść…

Potraktujmy Matriks jako zestaw reguł porządkujących drogę doświadczenia Duszy. Jak ją ocenimy z punktu widzenia ludzkiej emocjonalności, to już jest inna sprawa.

Jesteście z Duszą jednością, tylko nieuświadomioną, jeśli jesteście na etapie doświadczania. Kiedy jest czas wyjścia sprawy ulegają zmianie: Dusza rozpoczyna działania w kierunku uzyskania przez człowieka wiedzy i świadomości na temat Duszy, uświadomienia tego, o co chodzi w ziemskiej zabawie. Służy temu konkretna droga, którą nazwałam procesem wyjścia z ziemskiego świata.

Ja z Duszą przeszłyśmy tę drogę i jeszcze kilka innych procesów. Blog jest sprawozdaniem z naszej wspólnej wędrówki. Powstał między innymi po to, aby wiedza, którą uzyskałam w tej drodze pojawiała się w przestrzeni i aby można było z niej korzystać.

Wyjście Duszy z ziemskich doświadczeń.

Kiedy Dusza wchodzi w ziemski świat, zostaje energetycznie wpięta w tutejszy system reguł doświadczania. Matriks postrzegam jako pole energetyczne, pewnego rodzaju symulację energetyczną, coś jakby grę komputerową o nieskończonej ilości wersji nałożoną na planetę. W tym zapisie energetycznym Dusze bawią się w doświadczenie. Raz w levelach światła, innym razem w biegunie cienia. Ani to dobre, ani to złe. Reguła ziemskiego świata.

Jako ludzkość systemowa, nieświadoma, będąca w etapie doświadczenia Dusz, funkcjonujemy energetycznie w dwóch wymiarach: w trzecim materialne jako ciało i w czwartym energetycznie. Tu także przebywają Dusze. Droga ich/ naszego doświadczenia istnieje energetycznie w czwartej gęstości. Dusze mają możliwość przechodzenia do wyższych, także kosmicznych wymiarów, jednak dopóki nie przeprowadzą procesu wyjścia w ziemskiego matriksa, nie mogą całkowicie opuścić Ziemi. Prędzej czy później muszą tutaj powrócić i dokończyć doświadczenie. Tak było z moją Duszą, która na Ziemi przebywa półtora cyklu doświadczania Dusz, przy czym jakiś czas była poza Ziemią, a teraz powróciła zakończyć ziemskie doświadczenie. Obecny czas jest dość niezwykły, bo wyjście Dusz nakłada się na proces ewolucji Ziemi. Stwarza to bardzo dobrą przestrzeń do kończenia spraw. Przestrzeń przyspiesza, gęsta materia jest rozrzedzona, w energiach istnieją krystaliczne matryce. Jesteśmy też wspierani mocno przez Wszechświat, domy duchowe. (Nie jesteśmy jedynym światem, który obecnie ewoluuje.) Wszystko to razem ułatwia Duszom kontakt ze swoim wcieleniem. Dlatego Dusze, które mają status absolwenta, czyli doświadczyły, przeszły ziemską drogę, masowo wcielają się by przeprowadzić procesy wypięcia się z matriksa i wychodzenia z reguł ziemskiej gry.

Wiele Dusz przeprowadza tu ostatnie albo jedno z ostatnich ziemskich żyć.

Kiedy Dusza nasyciła się ziemskim doświadczeniem, przerobiła, zrealizowała (w różnym stopniu) wszystko to, co sobie założyła, jest gotowa przystąpić do procesu wyjścia. Jest to droga, do której ona się przygotowuje kilka wcieleń (choć bywa, że nie zawsze). Pracuję z Duszami, które dostały status absolwenta eksternistycznie, czyli bez wcześniejszego przygotowania. Wiem, że takich Dusz jest pewne grono.

Kiedy przychodzi czas wyjścia, Dusza zabiega o kontakt z człowiekiem, ponieważ integrację i proces wychodzenia przeprowadza się razem. Dusza ukierunkowuje drogę tak, by zwrócić uwagę człowieka do wnętrza. To się przejawia w nas, gdyż jesteśmy emanacją Duszy w materii. Człowieczek, którego Dusza szykuje się do opuszczenia Ziemi, to jest człowiek refleksyjny. Człoweik, którego nie bardzo interesują już sprawy doczesnego świata. To jest człowiek poszukujący, zadający pytania o sens i cel życia. Taki człowiek to jest istota, którą Dusza stymuluje do bycia z boku biegu życia i wszystkiego tego, co nas systemowo zajmuje: konsumpcjonizm, zaspakajanie potrzeb ciała, posiadania, bezrefleksyjnego parcia w drodze życia.

Człowiek, którego Dusza szykuje się do wyjścia, to jest człowiek, który od życia pragnie czegoś więcej. Kieruje się zazwyczaj nieuświadomioną potrzebą serca, szuka w istnieniu głębi. On czuje wewnątrz zew, którego często nie jest w stanie nazwać, ponieważ nie jest świadomy momentu drogi Duszy, samej Duszy także, ale jest to zew, który powoduje, że on nie może zrezygnować ze stawiania pytań o życie i poszukiwania odpowiedzi na nie. Taki człowiek wgląda w siebie. To, co wewnątrz niego jest ważniejsze, niż to co na zewnątrz, materia, pęd świata, systemowa płytkość życia. W ten sposób Dusza daje o sobie znać. Mówi: zobacz, jest coś więcej niż życie, które znasz i widzisz. Przemawia wewnętrznymi stanami, emocjami serca, ciszą, zamyśleniem, czasem wewnętrznym głosem, snami. Mówi znakami z przestrzeni. Jest to na tyle skuteczne, na ile jesteśmy w stanie podążać za wewnętrznymi odczuciami.

Kiedy są wcielenia, które nazywam duszoodpornymi, Dusza daje życiowe lekcje zmuszające człowieka do zatrzymania i weryfikacji swojej drogi. Każda Dusza marzy, o tym by nie musieć dawać takich lekcji. Często jest to jednak konieczne, bo zazwyczaj śpimy mocno. Jest tak, że swoją mądrość Dusza przekazuje nam szeptem, dlatego potrzebujesz się zwinąć do siebie, by ten szept usłyszeć.

Człowiek, którego Dusza przygotowuje do procesu wyjścia, to człowiek, który potrzebuje przejść na drogę serca i emocji. One są językiem serca i drogowskazem do wyjścia. Przestrzeń serca jest drogą z Duszą lub blisko Duszy. Często w tym czasie odbywają się pierwsze, nieuświadomione przez człowieka procesy integracji doświadczeń. Mówimy wtedy, że coś w sobie przepracowaliśmy. Najczęściej to, co nas najbardziej oddziela od naszej Duszy, od nas samych. Na tym etapie bardzo często zadajemy sobie pytanie o to, co się z nami dzieje. Czujemy się zdezorientowani, często rozbici. Nie rozumiemy wewnętrznych stanów, nagłego wycofania z życia. Braku zainteresowania tym, co nas do tej pory napędzało. To Dusza nas przejmuje, prowokując do spojrzenia inaczej na siebie i życie. Prowadzi do pracy nad sobą i swoim wnętrzem. Wewnętrzna praca jest zawsze osobistym rozwojem i drogą. Wiedzie do osobistej prawdy, do Boga, do (samo)świadomości. Tę prawdę możesz odnaleźć jedynie z w sobie. Prawda każdego z nas, choć w podstawach taka sama, ma inny kolor. Jesteśmy jednością, ale i swoim Wszechświatem. Unikalnym, niepowtarzalnym. Każda Dusza jest inna, każda droga jest jedyna w swoim rodzaju.

Kiedy Dusza przystępuje do wyjścia z ziemskiego świata, zwraca się z prośbą do Duszy Ziemi, do źródła opiekującego się ziemską szkołą o przyznanie pakietu energetycznego pozwalającego przeprowadzić procesy wypięcia z ziemskiego doświadczenia. Wyjście przechodzimy w zjednoczeniu: Duch i materia razem, więc ciało i Dusza razem. Człowiek i Dusza razem.

Aby to się mogło stać Dusza potrzebuje zjednoczyć siebie i człowieka w jedno, potrzebuje przepracować i rozpuścić wszystko to, co oddziela nas od siebie i utrzymuje w stanie wewnętrznego podzielenia, czyli nieświadomości. Są to ciało bolesne, umysł, emocje, zapisy drogi doświadczeń, które mamy w podświadomości albo w strefach wewnętrznego wyparcia, niepamięci. One są jak energetyczna koszulka, którą Dusza potrzebuje z siebie zdjąć, aby móc pójść dalej.

Do pewnego momentu Dusza może przeprowadzać procesy oczyszczania i integracji bez udziału wcielenia, jednak prędzej czy później musi nastąpić etap świadomej współpracy. Jest to wytyczna związana z procesem wzniesienia planety, a co za tym idzie ewolucji ludzkości. Współpraca i świadomość są koniecznie, bo Ziemia potrzebuje naszego wsparcia. Ono może się zdarzać w wersji najlepszej, gdy jesteśmy świadomi naszych Dusz. To one budują nowe. To one są przyszłością. To one przejawiają boską wolę, dary i talenty, dlatego potrzeba jest abyśmy byli ich świadomi. Oczywiście Dusza może wybrać poprzednią wersję wychodzenia, polegającą na nieświadomości i monologu energetycznym, w którym Dusza prowadzi, a człowiek podąża nie wiedząc/ nie rozumiejąc, co się z nim dzieje.

A dzieje się w sposób niezwykły. Następują odmienne stany świadomości, ciała, energii, całkowita odmiana życia, zmiany ciała z gęstego, węglowego na lekkie, kosmiczne, krystaliczne. Zmiany postrzegania, świadomości, nowa wiedza o życiu. Wychodzisz z ziemskiego zapomnienia do wiedzy. Przechodzisz całkowitą przemianę pod prowadzeniem Duszy. Potrzebne jest abyśmy mieli świadomość tego, co się nami dzieje. Byśmy mogli wspierać nasze Dusze w przemianach, kończeniu ziemskiej drogi, w jak najpełniejszym przejawieniu i realizacji ich drogi, celów, planów, zadań. Współpraca jest absolutnie możliwa. Nasza droga z Duszą wyraźnie to pokazuje.

Czym jest proces i energie wyjściowe, jak to się przejawia w człowieku?

Ponieważ wszystko jest energią, proces wyjścia Dusza przeprowadza w oparciu o konkretny pakiet energetyczny, który dostaje z poziomu ziemskiego źródła, domu duchowego lub od Boga. Który to jest rodzaj ścieżki wyjścia, zależy od drogi, osobistego wyboru i boskiego przeznaczenia Duszy. Bardzo często w procesie wyjścia równolegle dzieją się inne przemiany, służące jak najpełniejszemu przejawieniu się potencjałów Duszy i człowieka. Razem stanowicie ziemską istotę.

Więc energie wyjściowe przychodzą z wyższych wymiarów, w większości z domów duchowych, które często wysyłają Dusze do światów po naukę, ale także zbieranie informacji z doświadczenia. Domy duchowe stanowią we Wszechświecie system porządkujący drogę doświadczenia Dusz w matrycy Boskiego Stworzenia.

Są także takie ścieżki wyjścia Duszy z ziemskiego doświadczenia/ świata, które przychodzą prosto od Boga. Dotyczy to Dusz, które są jego posłańcami i które przyszły tutaj wykonać dla Niego pewne zadnia. W ten sposób Bóg rozwija i kreuje życie. W drodze ewolucji Dusza może przepiąć się z wyjścia z poziomu domu duchowego na wyjście we współpracy z Bogiem. Tu nie ma żadnych granic. To kwestia skuteczności drogi i związanej z tym ewolucji Duszy. Dlatego świadomość wcielenia jest potrzebna, ponieważ człowiek ma ogromny wpływ na przebieg tej drogi.

Energetyczne, pakiet wyjściowy, jest konkretnym zasobem energii, służących do przeprowadzania określonych zmian w Duszy i w człowieku. Są to zmiany scalające Duszę z ziemskiego podzielenia, do ponownego (kosmicznego) stanu światła. Stan wewnętrznej jedności jest naturalnym stanem Duszy. Na Ziemi ona doświadcza sytuacji odwrotnej: wewnętrznego rozdzielenia.

Energetyczny pakiet wyjściowy Dusza rozkłada i przechowuje w naszych ciałach aurycznych, od tych najbliższych naszej istocie, do najdalszych. Mamy dwanaście ciał energetycznych (odbicie dwunastu wymiarów Wszechświata) i trzynastą źródłową/ boską. Proces integracji wewnętrznego rozdzielenia jest wędrówką Duszy po tych ciałach i przeprowadzanie zmian w kierunku wyjścia/ powrotu do stanu kosmicznego. Kiedy Dusza w zmianach zawędruje do trzynastej warstwy źródłowej, następuje złożenie dwunastu energetycznych (ziemskich) ciał w jedno. Dusza ponownie się jednoczy i przechodzi w stan światła.  Dla człowieka oznacza to konkretne zmiany na każdym poziomie. Powracasz z zapomnienia do stanu kosmicznego.

Niektórzy proces wyjścia przechodzą bezboleśnie, inni na odwrót. Ja swoje wyjście przeszłam generalnie w trudzie. Związane to jest prawdopodobnie z wersją ścieżki wyjścia, którą wybrała Dusza, jej tempem, celami i zadaniami Duszy, a także energetycznym przygotowaniem człowieka do procesu wyjścia. Im większa otwartość na duchowe, im bliżej drogi serca, tym jest łatwiej (choć ne jest to sztywną regułą). Na bolesność procesu wpływa także stopień obciążenia człowieka energiami doświadczeń. Każdy ma  to w indywidualnym stopniu.

Są ludzie, których Dusze przygotowały w drodze osobistej ewolucji do procesu wyjścia i są tacy, na których nowa droga spada jak przysłowiowa doniczka z parapetu. I wtedy jest wielkie zdziwienie. Nie rozumiemy co się z nami dzieje. Myślimy, że zwariowaliśmy. Takie były i moje początki.

Energetyczne i fizyczne symptomy procesu wyjścia.

Dusza rozpakowuje i przechowuje energie wyjściowe w ciałach aurycznych człowieka (to są przestrzenie Duszy w nas). Z konkretnych jego zasobów będzie korzystać w poszczególnych etapach wyjścia.

Kiedy trwa proces osadzania energii w nas (około 2 do 3 tygodni) możemy się czuć bardzo dziwnie: od niezidentyfikowanych bolesności natury somatycznej/ energetycznej, po chorobę fizyczną, dziwne stany emocjonalne, umysłowe, słabość ciała, senność. Możliwy jest także całkowity brak symptomów.

To w jakim stopniu odczuwamy bolesność zakotwiczania się pakietu wyjściowego w nas, zależy od kilku czynników: wersji oprogramowania energetycznego, stopnia otwarcia człowieka na siebie/ na Duszę (może to być nieuświadomione) oraz nagromadzeń energetycznych w ciele, które są jak kamienie w nas. Pakiet wyjściowy powoduje totalne poruszenie struktur, co się musi przejawić objawami odczuwalnymi dla człowieka. Rozpoczyna się nowa droga w zupełnie innej jakości: wychodzisz do pamięci, do świadomości, do Wszechświata, do Boga. Nie jesteś tylko materią. Jesteś raczej energią ubraną w materię. Wkrótce uzyskasz tego świadomość. Doprowadzi cię do niej twoja Dusza.

Proces wyjścia trwa standardowo około pięć lat, często dłużej, jeśli droga życia zatrzymuje procesy rozwoju. Jednak nowe, krystaliczne jakości 5D związane z ewolucją Ziemi pozwalają przejść drogę wyjścia w trzy lata. Aby było to możliwe wymagane jest całkowite poddanie się prowadzeniu Duszy i wsparcia jej w drodze. Siły i możliwości Duszy wzrastają z wzajemną komunikacją, przyjaźnią, z procesami oczyszczenia i współpracy na linii Ziemia – Człowiek – Dusza - Dom Duchowy – Bóg. Tu potrzebna jest świadomość człowieka, momentu drogi jego Duszy i samej Duszy przede wszystkim. To ona wychodzi z ziemskiej gry. A człowiek jako jej emanacja może jej tę drogę znacznie ułatwić i przyspieszyć lub zatrzymać. Duch i materia w zjednoczeniu = boska sprawczość.

Człowiek, którego Dusza jest na wyjściu z ziemskiego świata, to jest człowiek będący na uboczu matriksowego życia. To jest też człowiek, w którym w początkowej fazie rodzi się konflikt wewnętrzny. Odczuwamy lęk, wynikający ze zmiany dotychczasowego widzenia życia i świata. Ludzie piszą: nie rozumiem co się ze mną dzieje, boli mnie wszystko, przestało mi zależeć na tym, co do tej pory było dla mnie ważne, co stanowiło sens mojej codzienności. Praca, rodzina, przyjaciele, posiadanie, kariera, cały ten blask współczesnego świata. Kierujemy się w stronę duchowości, przyrody, samotności, prostoty życia. Nasze działania nabierają głębszego, duchowego znaczenia. Głos wewnątrz nas, emocje serca, pokazują nam, że prawda znajduje się po drugiej stronie lustra. Taflą tego lustra jesteś ty sam. Powoli wychodzisz z trzeciej i czwartej gęstości do piątej i wyżej. Ewoluujesz do stanu kosmicznego, ponieważ powraca do niego Twoja Dusza, która się na powrót scala w jedność. To się musi przejawić w tobie. Jesteście jednością. Przechodzisz transmutację ciała, świadomości i energii z gęstych trzeciowymiarowych do krystalicznych, kosmicznych. Jednoczysz się z przepływem Wszechświata, który jest przepływem Boga. Każda Dusza osiągnie to w indywidualnym stopniu, w zależności od osobistej drogi, celu i zadań.

Aby skutecznie i w miarę sprawnie przejść proces wyjścia, potrzebujesz się skierować na drogę serca, która jest drogą do osobistej jedności i do nowego świata. Jako ludzkość przechodzimy proces ewolucji, więc zjednoczenie (w różnym stopniu) jest osiągalne dla każdego z nas. To jest proces globalny. Dusza możne przejść tu na Ziemi proces wzniesienia cywilizacyjnego, ale niekoniecznie proces wyjścia. To są dwie różne sprawy, choć ze sobą powiązane w momencie, kiedy Dusza jest na wyjściu. Kluczem jest jej indywidualny moment drogi doświadczenia.

 

 

Ps. Okazuje się, że wersji wychodzenia z Matriksa jest wiele (chodzi o poziom trudności). Moja Dusza, jak zawsze wybrała jedną z trudniejszych. Im trudniejsza ścieżka wyjścia, tym większy osobisty szlifunek, a to się równa większe osobiste mistrzostwo. Myśmy przeszły drogę wyjścia razem i świadomie. Wielokrotnie pomagałyśmy sobie na wzajem. Tak wybrała moja Dusza. Niedawno Dusza zdjęła z siebie ziemską szatę doświadczenia, założyła gwiezdną/ kosmiczną i się cieszy: wreszcie koniec. Gwiezdną szatę, Dusza traktuje trochę jak trofeum. Mówi: ktokolwiek na nas spojrzy (poziom energetyczny) będzie wiedział jak wielką drogę zrobiłyśmy.

Mamy więc wolność. Zero energetyczne. Wszystko przepracowane i uwolnione. Teraz już na bieżąco, bo ziemskie życie się nie kończy. Jestem i idę dalej ze wszystkim co mam jako człowiek: z głową, emocjami, wieloaspektowością.

 

Nie powstrzymasz zmian, bo Dusza realizuje (i zrealizuje) swoją drogę, a ziemskie ciało jest tylko jedną z wielu odsłon w jej wiecznej wędrówce. Skoro nie powstrzymasz, to się poddaj i płyń. Będzie łatwiej.

Wracamy do gwiazd. Wracamy do serca.

 

 

Ja tu pracuję, a Duszka sobie nuci za ostatni grosz Budki Suflera. Mamy czas refleksji, spojrzenia na wszystko z perspektywy końca. Na Ziemię, na naszą drogę tu, na ludzkość, na globalne przemiany i naszą rolę w nich. Robimy plany na dalsze doświadczenie. Dusza pyta mnie o zdanie i opinię. Kto by to pomyślał...

Życie jest przygodą.

 

 

 

 

 

 Poczytaj także:

 Bóg i Dusza w ziemskim doświadczeniu.

Ziemska droga Duszy.

Droga Duszy: Dusza w ziemskim świecie.

Droga Duszy: trudna Ziemia.

Droga Duszy w ziemskim świecie: wychodzenie z Matriksa, poziom astralny.

Droga Duszy w ziemskim świecie: stan światła Duszy i przejście do piątego wymiaru Ziemi.

Droga Duszy: kiedy można odejść, czyli o procesie wychodzenia Dusz z kręgu ziemskich doświadczeń.

O komunikowaniu się z Duszą.