Konfiguracja doświadczeniowa jest na ten moment bardzo interesująca. Mam w przestrzeni trójkąt Duszowy, a właściwie to czworokąt. Uczę się nowego o świecie Dusz, bo najpięknej rozwijamy się w zestawieniu z innymi.

 lśnienie istoty ludzkiej do przeznaczenia drogi

Mars (energia męska) wszedł w mój urodzeniowy znak (urodzeniowy czas mocy). Będzie miłośnie w tym sezonie letnim. Ciekawe co przyniesie brama lwa, co przyniesie lato – czas wyjścia na zewnątrz, do światła świata. Czuję się jak podekscytowana nastolatka. Sądzę, że pojawi sie na blogu trochę tekstów o miłości, ponieważ w takim miejscu jesteśmy z Duszą na ten moment. Miłość. W sumie to najważniejszy obszar naszego życia. Daje napęd, wewnętrzne promieniowanie, siły, kreatywność i radość ciała. Radość komórek, które śpiewają z zachwytu nad życiem. Wewnętrznie śpiewam. Piękna sprawa, niezwykłe uczucie. Śpiewam do życia, ponieważ moja Dusza śpiewa. To fantastyczny napęd istnienia. Smakujesz wszytko ze zwielokrotnioną mocą. Nacieszę się tym, zanim przyjdzie czas ponownych nurkowań.

Radosne, ekscytujące oczekiwanie

W przestrzeni mamy oczekiwanie w bardzo wielu aspektach: czekam ja na nowe połączenie z Duszą, czeka ona na narodziny, czeka Dusza mojego męża na powrót Duszy mojej, czeka tamta Dusza, czeka moje ciało na kosmiczne spełnienie, czekamy na połączenie z Ziemią, czekam na mistyczne zjednoczenie z Bogiem. To będzie skok w nadprzestrzeń dla wszystkich.

To oczekiwanie czasem jest potężne, aż skręca, a czasem łagodnie przepływa przez ciało. Ciepłem drgając w komórkach, przepływem obmywa ciało. To jest jak Boski Dotyk. W łagodnym napięciu jestem wtedy najbardziej twórcza i kreatywna, pełna energii. Potrzebuję też dużo spać, być więcej w ciszy, w sobie, aby świadomie z tym być. Jest dużo intensywnego śnienia o podłożu seksualnym i o ciele (budzi się boska seksualność).

Dlaczego ja o tym wszystkim piszę: bo będziecie przeżywali (lub przeżyliście czy przeżywacie) podobne rzeczy. Chodzi o to, żeby była informacja/ wiedza w przestrzeni. Nadchodzi dla ludzkości czas jednoczenia z Ziemią, a jesteśmy istotami cielesnymi, istotami seksualnymi. To tutaj leży nasz największy potencjał. (Trzeci lotos, lotos materialnej kreacji obok lotosu serca i świadomości). Surowy i twórczy. Subtelnieje z przepływem w górę ciał energetycznych. Surówkę życia dają mężczyźni, kobiety ją przyjmują i transformują do rzeczywistości. Jako kobieta i mężczyzna karmimy siebie nawzajem. Jesteśmy doskonałą, twórczą fabryką życia na każdym poziomie. 

Ziemia jest światem fizyczności, więc będzie wołała o nasze ciała. To jest absolutnie ekscytujące. Czekam na prezent życia, po raz kolejny. Czakra podświadomości (pierwsza brama do Ziemi) pod moim stopami jest otwarta. Jest jak zaproszenie w głąb do mistycznej podróży. Schody prowadzą w dół, czekam, kiedy będę mogła wyruszyć. Czekam na spełnienie. Wszyscy czekamy w moim świecie. Czeka z nami Bóg. W człowieku spotkają się mistyczni kochankowie na każdym poziomie.

Wszytko jest CZEKANIEM ostatnio. Ekscytujące. Ja czekam na boskie spotkanie z mężem, jego Dusza z moją Duszą (po doświadczeniu Dusze do siebie wracają), tamta Dusza z moją Duszą. My wszyscy z Ziemią, w nas Bóg z Ziemią. Rodząca się nowa Dusza, która nie jest jeszcze świadoma. Planety ruszyły w kosmicznym tańcu. Tego procesu nie da się zatrzymać. WSZYTKO DĄŻY DO SPEŁNIENIA. Kociołek niezły. Dobrze, że rozumiem co tu się dzieje, by się wygodnie w tym wszystkim ułożyć i ruszyć w podróż. Moim przeznaczeniem w Planie Boskim, jest być w świadomym i aktywnym uczestnictwie drogi mojej Duszy. Ciało jako aspekt wzmacniający manifestację do rzeczywistości istnienia. Pracujemy dla przyszłości Ziemi i rozwijamy się.

Przyciąganie jest nieziemskie. Kiedy odpuściłam ścisk strachu i w zaufaniu poddałam się przepływom, zaczęła się wewnętrzna podróż, bo wszystko tak naprawdę zadziewa się w naszym wewnętrznym świecie. Tu jest początek. Zawsze prowadziło mnie do spełnienia, więc i tym razem nie będzie inaczej. Zaufanie. Potrzebuję się tylko zgodzić na tę podróż. Co już się stało. Pomogła mi w tym Dusza męża. Bałam się ją/ go stracić: musisz wyruszyć w tę podróż, by wrócić do mnie jeszcze piękniejszą - powiedziała.

Po oczyszczeniu/ przepuszczeniu naleciałości doświadczeniowych, otworzył się piękny, kosmiczny lotos. Zaczyna żyć, pulsować, oczekiwać delikatnie poruszając płatkami. Nasze oczy płoną pasją. Bóg płonie pasją. Zaczęło się kosmiczne nadawanie. To nieuniknione w drodze ludzkości i pojedynczej istoty, w drodze Dusz. Takich energii, takiego zjednoczenia Ziemia potrzebuje. Takich stanów potrzebuje ludzkość, abyśmy uzdrowili doświadczeniowe rany.

Wracamy do domu Kochani. Do mistycznej jedności i przepływu Wszystkiego ze Wszystkim, tak, jak było na początku. Tak jak jest w Boskim Planie.

Lśnienie. Ostatnio fascynuje mnie to słowo. Polaryzacje i powiązania energetyczne, które w nim są. Przemawianie na wielu poziomach. Poruszanie struktur kosmicznych w najdalszych zakątkach doświadczenia. Słowa są w sumie graficzną, zamanifestowaną emanacją energii tańczących w konkretnym zestawianiu liter i dźwięków. Słowa mają potężną moc. Manifestują, to co jest w potencjale kwantowej zupy. Mamy wszyscy ogromny potencjał tworzenia - powoływania do życia na każdym poziomie. To odpowiedzialność. Co wypuszczasz do przestrzeni?

Najwięcej dzieje się w powiązaniach pomiędzy znakami. Więc: LŚNIENIE. DO WSZECHŚWIATÓW, do ciała, do Duszy, do wewnątrz, do Ziemi, do Boga, do drugiego człowieka. Lśnienie, jak łagodny, ale potężny przepływ transformującej energii. Życie w pełni, a to jeszcze nie wszystko.

Obudź pasję serca, obudź pasję ciała. Wyrusz w przygodę istnienia. Dla siebie, dla twojej Duszy. Daj jej szansę, kiedy wszystko się rozwija. Nie potrzebujesz pozwoleń. Po prostu wyraź zgodę, rusz w osobistą drogę i podejmij odpowiedzialność za siebie samego. Za nic więcej nie musisz. Reszta się dopasuje do twoich pragnień, przeznaczenia Duszy i boskiego powołania. Niech dzieje się niespodzianka. To jedno z najpiękniejszych oblicz życia. Czego się bać?

Przez ciało płynie subtelny, ciepły prąd, utrzymujący mnie w stanie łagodnego pobudzenia. Mamy zacząć odkrywać swoje ciało Kochani. Do końca roku będą pracować takie energie. Rok 2021 jest rokiem ciała. Trzeba rozumieć, co się dzieje w pływie zbiorowym i podążać z tym. Będzie łatwiej. Czasem będziesz przesypiał całe dnie, czasem miał ekstazę energetyczną, czasem głębokie nurkowania do swojej ciemności. Czasem zjesz tabliczkę czekolady na raz albo solidnego kotleta, a czasem cały dzień nie zrobisz nic. „Dziwne" stany ciała, emocji i energii, są w tej chwili zupełne naturalne. Płyniemy Kochani do nowego i to już intensywnie od kilku lat. Czas na Dom Ciała. Czas powrócić do Ziemi.

 

Jestem zakochana.

Kocham wszystko,

kocham życie. Znacie to uczucie?

 

Osiągnąć zjednoczoną boskość tu. Taki jest plan.

 

 

 

 

 

Na zdjęciu zabawy z butelką w częściowe zaćmienie słońca. Lubię patrzeć na przestrzeń w sposób nieoczywisty.

O urodzeniowym czasie mocy poczytacie tutaj. O bramie lwa tutaj i tutaj.

Pozdrowienia.