Gdybyśmy tylko potrafili zrzucić z siebie napięcie, dnia codziennego towarzyszące nam w naszym dorosłym, poważnym i jakże pełnym trosk życiu, moglibyśmy zobaczyć jak piękny jest świat i jak wszystko dzieje się w nim w sposób beztroski. Dosłownie. Dzieje się naturalnie, z bezczelną wręcz prostotą i radością istnienia. Wystarczy zatrzymać się w biegu i przyjrzeć sercem. Wziąć głęboki oddech, poczuć zapach świata, wiatr na dłoni, słońce na policzku. Popatrzeć na kwiat, chmury płynące po niebie...

Radość życia.

Gdybym miała garść balonów w ręku najpierw nacieszyłabym się ich widokiem i nieważkością, a potem puściłabym je z radością w świat. Może ucieszyłyby jeszcze czyjeś serce? Nie może, a nawet na pewno! Taki lecący w sobie tylko znanym celu, albo raczej bez celu balonik byłby jak pocałunek Wszechświata. Znak dla kogoś, kto właśnie go dojrzał. 

Może Wszechświat prowadziłby go tak, żebyś ujrzał go właśnie Ty?

Wypuściłabym te wszystkie baloniki, a jeden bym zostawiła sobie. W jakimś pięknym kolorze – czerwonym, żółtym, pomarańczowym, niebieskim jak oczy samego Boga. Przywiązałbym sobie do ubrania i chodziłabym z nim po świecie, żeby dyndał nade mną bezczelnie i przypominał o bardzo ważnej sprawie: radości życia.

Już widzę jak dorośli dziwią się, niektórzy stukają w czoło, niektórzy śmieją, inni być może także przywiązują sobie balonik do ubrania.. Gdyby wszyscy to zrobili, co to byłby za widok! Widzę zgraję dzieciaków, które ze śmiechem biegną za mną, żeby ten balonik im pokazać, żeby mogły go dotknąć, żeby mogły zapytać: po co proszę Pani? Czy ja też mógłbym? Oczywiście, że możesz. Wszystko możesz! A na pewno odczuwać radość życia...

Zanim pomyślisz Drogi Czytelniku, żem zwariowała i bzdury tu wypisuję, zastanów się, jak to jest z Tobą? Przywiążesz sobie balonik do ubrania, czy może stukniesz się w czoło? A może zaciekawiony przystaniesz i zastanowisz się nad tym, o co w tym wszystkim właściwie chodzi?

Tak rzadko stać nas na spontaniczność... 

Obudź w sobie radość dziecka. Obudź Życie w najczystszej postci.
 
Dzikiej, niczym nieuzasadnionej wesołości życzę.