Życie było, jest i będzie zawsze. Radość, (s)pokój, harmonia, szczęście są naturalnym stanem Duszy. Wszystko inne jest iluzją, grą, zabawą, doświadczeniem.

Radość świadomego istnienia.

To śmiech, nie smutek jest naszą naturą. Radość, nie strach jest naszą prawdą. 

Życie jest lekkie i takie powinno być.

Gdy przechodzisz ze stanu JESTEM KIMŚ do stanu JESTEM, stajesz się świadomy, twoje życie przekształaca się w ISTNIENIE, a ciebie samego wypełnia radość bycia. Żyjesz już nie tylko w materii, przestrzeni, czasie, pochłonięty zdarzeniami prowadzącymi od punktu A do punktu B, ale istniejesz wielowymiarowo. Rozumiesz, że bycie Tu, to jeden z wielu aspektów twojego życia. W świadomym istnieniu pojęcia czasu, przestrzeni, materii, ego, programów matriksa stopnowo rozpadają się. Odkrywasz, że jesteś Dzieckiem Wszechświata.

Dusza i ja.

Uświadomienie innych aspektów/wymiarów mojego istnienia nastąpiło na drodze kontaktu z Duszą. Ona i ja jesteśmy nieskończoną krainą o wielu światach. Każdy z nas jest taką krainą. Dzięki Duszy mam możliwość dotrzeć do nich i poznać je. Zaprzyjaźnij się ze swoją Duszą, a nabierzesz perspektywy, która pomoże zrozumieć ci jak złożoną istotą jesteś. Pomoże dotrzeć do mitycznych złotych miast, które w istocie skrywają się w tobie samym.

Jestem wdzięczna za przyjaźń z Duszą. Od tego wszystko się zaczęło. Co mnie czeka, co się może zdarzyć na drodze tej przyjaźni? Nie umiem tego nawet przewidzieć. Nie mam także takiej potrzeby by znać cel. Chcę cieszyć się drogą, która do tego (niekończącego się) celu prowadzi. Wielka kosmiczna przygoda.

Świadomie Być.

Połączona z Duszą, z Życiem, z Bogiem, z siłą, która jest przyczyną wszelkiego stworzenia, wzruszam się cudem istnienia. Nareszcie postrzegam życie prawdziwie i z tym co lśni, i z tym, co jest ciemne jak najgłębsza noc. Ta perspektywa będzie sie stale poszerzać. Rozmyślam czasem jak wielka siła ma moc tworzyć rzeczy potężne dbając jednocześnie o najmniejszy szczegół; ziarnko pisku, mrówkę, promień słońca, podmuch wiatru, zapach kwiatu, każdą komórkę człowieczego ciała. Cokolwiek istnieje, piękne i przerażające, doskonałe i trudne przesycone jest Bogiem. W akceptacji mogę się temu dziełu przyglądać, mogę świadomie w nim uczestniczyć.

Dzięki przyjaźni z Duszą nabrałam wielowymiarowej perespektywy. Nasza przyjaźń prowadzi nas w co raz to nowe rejony, dzięki którym możemy razem rozwijać się, poznawać siebie, poznawać bogactwo Boskiego Stworzenia.

Najprzyjemniej jednak jest po prostu BYĆ. Istnieć świadomie Tu i Teraz, cieszyć się z tego, co JEST dane nam TU. Zejść do parteru, przyglądać się płatkom kwiatów, skrzydłom pszczół, czerwieni jabłka i widzieć w tym DOSKONAŁOŚĆ.

Patrząc w nocne niebo rozświetlone gwiazdami, lubię czuć się maleńką a jednak bardzo ważną cząstką Boskiej Mandali Życia.

Nasza świadomość ma moc wzniesienia tego świata na wyższe poziomy. 

Łączmy światło serc i wyzwolonych umysłów.

 

 

 

 

Poczytaj także:

W 3D nie jest źle, czyli doceń doskonałość Tu i Teraz.

Dotyk Boga.

Małe rzeczy.