Dusza zeszła do dolin astralnych, zrobić porządki przed kolejnym etapem. Od razu napłynęło gęste...

przywrócimy światu blask

foto: Jheison Huerta

Odwykłam od bycia na dnie Rowu Mariańskiego. Zdecydowanie osią natury człowieka jest lekkość. Dużo w przestrzeni weryfikuje się i odpada. Zamykamy stare, by zrobić miejsce na nowe.

Spokój, uwaga, skupienie, oddech.

Dusza nie poszła sama. Poszła w grupie, bo w grupie jest moc. Odbywa się praca dla nas osobiście w polu indywidualnych powiązań Duszy i praca dla świata, dla pola zbiorowego. Jesteśmy jak drzewa życia: nasze korzenie sięgają głęboko, ponieważ w człowieczeństwie wyrastamy z Matki Ziemi. Nasze korony sięgają wysoko do źródła, bo przez nasze Dusze należymy do Wszechświatów.

Sięgajmy do światła i stójmy twardo na Ziemi. Zdecydowaliśmy się kiedyś przynieść Ziemi Boskie Światło, ale najpierw było doświadczenie.

Przesiadujemy ostatnio często na strychu. Mam potrzebę doświadczać wysokości. W ciszy, w fotelu pijemy kawę, patrząc przez okno z góry na świat. Nigdy nie czułam się stabilniej w sobie, w życiu. Dusza zeszła do astrala i zapanował wewnętrzny ścisk - jak to na dole: im głębiej, tym większe ciśnienie. Nie jest to komfortowe uczucie, gdyż lekkość jest naszą rdzenną naturą, ale nigdy dotąd nie byłam w tym ścisku TAK SPOKOJNA.

- Czy czegoś ci potrzeba Duszo? Czy mam cię jakoś wesprzeć? - Dusza prosi jedynie, aby być w sobie i przy sobie. To wystarczy. I słusznie: w osi swojej jesteśmy zjednoczeni w Bogu. Nic nie może się zdarzyć. A tak w ogóle: czy cokolwiek się zdarzyło, pomimo tego, że było i czasem wciąż jest trudno? Taka jest natura istnienia. Nie boję się.

Tylko z serca można dotknąć nieba

Mam serce jak latarnia. To tak wzruszające. Serce, które obejmuje mnie, Duszę, nas, życie, ludzi wokół. Serce, kochające Ziemię i ludzkość. Serce lśniące. Serce żywe, w którym jest Dom Boga. Serce, któremu zależy, które dba, karmi i jest karmione.

Przyszliśmy tu, bo nam zależało i wciąż zależy. Zagrajmy razem najpiękniejszą melodię. Przynieśmy światu źródłowe jakości. Wypełnijmy swoje boskie powołanie. W ciemności? - I cóż z tego. Tego się spodziewaliśmy. Tego można było się spodziewać.

Dusza w gęstościach. Taka jest natura życia. Tak jak w pudełku kredek jest miejsce na każdy kolor - na najjaśniejszą biel i na najgłębsze czernie - tak i w nas jest miejsce na każdą barwę, emocję, wibrację. Wyjdź ponad to, zabaw się paletą wewnętrznych barw. Zabaw się istnieniem, niech życie stanie się przygodą.

Dusza w gęstościach. Czy to przeraża? W ogóle, jeśli w centrum człowieka lśni boski ogień. Tam jest Moc, jakiej ten świat się nie spodziewa. Moc, która ma siłę przeredagować rzeczywistość. Re-set, to nic innego, jak ponowne ustawienie parametrów rzeczywistości.

Dzieci Gwiazd, Dzieci Wszechświatów

Z każdym rokiem schodzą na Ziemię co raz więksi mocarze. Gwiezdne Dzieci. Bezkompromisowe Dusze, które rozsadzą struktury tego świata od środka. My im Kochani robimy zaledwie przygrywkę, Na sesjach spotykam Dusze, które nazywam Duszami z przyszłości. One już tu są w ciałach i czekają, aż człowiek osiągnie wyznaczony punkt rozwoju, by ruszyć do działań w systemie. Przygotujmy im grunt najlepiej jak się da.

Naszym zadaniem jako rodziców, jest utrzymać te dzieci w świadomości. Tłumaczyć im zawikłany świat, pomagać odnaleźć się w tej rzeczywistości. One mają kłopoty ze zrozumieniem układu rzeczywistości w tu i teraz, ponieważ mają już inną perspektywę. One rodzą się w rodzinach, gdzie co najmniej jeden rodzic jest świadomy, właśnie po to byśmy się nimi opiekowali, byśmy nie oddali ich systemowi. Jesteśmy w etapie przejściowym. Schodzą wysoko wyewoluowane Dusze -  na tym etapie w większości jeszcze z bagażem do integracji, ale już w znacznie większej lekkości i nie tak potężnym uwikłaniu. To z nich będą rodzić się Dusze Kryształy. Wykrystalizujmy im przestrzeń do życia, bycia i działań.

Wzniesienie tego świata jest sprawą nieuniknioną, ponieważ nic nie jest w stanie powstrzymać procesu ewolucji. To podstawowe prawo Boskiej Kreacji.

My także jesteśmy Dziećmi Wszechświatów. Nasz Dom jest we Wszechświatach i na chwilę Tu. Nie należę do nikogo, ani do niczego. Idąc przez miasto w tłumie ludzi, często patrzę w niebo: jestem Duszą ubraną w ludzką skórę. Płynę w nieskończonej, kosmicznej podróży. Przyszliśmy na chwilę tu, by się uczyć, a o czasie pomóc. Czas i przestrzeń nie mają znaczenia. Wszytko przesycone energią życia, otoczone Bogiem i w Bogu zanurzone. Jeden wielki PRZEPŁYW i ja/ ty także jestem/ jesteś przepływem. Przez chwilę ścieżki swojego istnienia wyplatamy Tu. Za czas jakiś, za kosmiczną chwilę ruszymy w podróż do innych miejsc.

Wielki nieskończony przepływ. Wielka nieskoczna podróż, w której zmieniasz jedynie formy. Zawsze byłeś, jesteś i będziesz Obywatelem Wszechświatów.

Liczy się moja/ twoja osobista, unikatowa podróż i to, co w niej przeżywam/ przeżywasz. Możesz czasem czuć się samotny, niezrozumiany, czy inny.

W jedności z Duszą

W Unii nigdy nie poczujesz się samotny, ani opuszczony. Cokolwiek będzie. Stan jedności Duszy ze Źródłem da ci pełnię, zaspakajającą wszelkie potrzeby. Z Unii rodzi się wszelka obfitość, ponieważ pełnia emanuje do przestrzeni pełnią i pełnię przyciąga prawem rezonansu energetycznego lub zgodności wibracyjnej. Czy można czuć niedosyt, gdy wypełnia cię najwyższe Światło Boga? To niemożliwe.

Natchnieni sercem lśnijmy do rzeczywistości. Tak uzdrowimy świat, przestrzeń wokół i siebie samych.

Dusze mam uszytą dokładnie na moją miarę i odwrotnie: jestem kreacją mojej Duszy na miarę jej piękna i boskiej mocy. Mamy tak, że im ciemniej, tym większy upór się w nas rodzi, by przetrwać, by przynieść pomoc ponad wszystko, by rozpalić światłem. Bóg nas wspiera. Nie zawsze tak było, ale by tak się stało - było i jest naszym przeznaczeniem, które właśnie się realizuje. Im ciemniej, tym bliżej siebie jesteśmy, tym mocniej się wspieramy. Sukces jest sumą wielu kroków.

Budźcie się Kochani do swojego światła i boskiego powołania Duszy. Wypełnieni w sercu Bogiem, nasycamy świat światłem.

 

Stań się stabilnym filarem swojego świata. Forma i zasięg nie ma znaczenia. Stworzymy Mandalę Światła, połączymy się w sieć rozświetlonych serc. One zmienią ten świat. Pracujemy razem.

 

Dzisiaj świadomie patrzę w gwiazdy. Wiem po co tu jestem. Nareszcie.

Jesteśmy już wygrani ludzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poczytaj także: 

Budowniczy Nowego Świata i Boski Wzór.

Moment Mocy jest Teraz.

Zmiany na Ziemi: ku pokrzepieniu serc.