Chyba już po przełomie i energie zaczynają wracać i witalność życiowa.

źródło: kuredu.com

Kilka procesów dzieje się na raz. Zmiany życiowe, przechodzenie do kolejnych etapów drogi życia, działań, zadań. I to nie tylko u mnie. Wiele osób ma podobnie, po to by z wiosennym przesileniem (to dziś!) wejść w kolejny cykl ku światłu i na zewnątrz - do świata, w nowej odsłonie (o cyklach energetycznych Ziemi poczytasz tutaj).

Można mieć uczucie przełomu, przesunięcia do kolejnych poziomów. To jest teraz taki czas. Transformuje się i odpada stare, by można było przejść do nowego. Ma się poczucie wyjątkowości przestrzeni, niespodzianki, fajerwerków, zakończeń, zmian. W energiach to bardzo czuć, natomiast w życiu może być bardzo łagodnie, zwyczajnie wręcz lub może z hukiem odpadać to, co już niekatulane. Zmiany będą przyspieszać. Trzeba się uziemiać, stać w swojej osi, być w przytomności, uwadze, ale bez spięcia. Życie nas niesie. Trzeba mieć zaufanie, że w kierunku najlepszym z możliwych. Bo  w istocie rzeczy tak jest. Nie potośmy ewoluowali przez wiele tysięcy lat, by wszystko teraz miało zostać zniszczone. W procesach rozwoju Wszechświatów, życie się raczej chroni niż unicestwia, choć i to jest częścią kosmicznych cyklów zabawy w Istnienie. Nie trzeba się tego bać. Równowaga.

Domknąć stare

Mam za sobą proces zamknięcia kilku spraw i przestrzeni energetycznych. Robimy miejsce na nowe. Traktuję to jako czas wiosennych porządków, który w tym cyklu energetycznym jest wyjątkowo silny. Przestrzeń woła do nowego. Dusze wołają nas do nowego i to już jest, dlatego zamykam stare. W tej matrycy moja praca zrobiona, pałeczka pod postacią wiedzy przekazana dalej Wam. Czas ruszać w dalszą drogę.

Pięć lat świadomej drogi z Duszą, to jest 1825 dni. Wiele przygód i mnóstwo spotkanych po drodze Dusz, którym się pięknie kłaniam i dziękuję za wszystko. 373 wpisy na blogu, czyli średnio co pięć dni wpis. 80-85% przekazanej wiedzy, z którą dane mi było się spotkać. Setki tysięcy gości na blogu. Wiele rozświetlonych serc i Dusz podążających ścieżką rozwoju. Zbudowana świadomość Duszy i serca jako ośrodka energetycznego i boskiej tożsamość istoty ludzkiej. Wiele osób/ Dusz dzieli się lub zaczyna dzielić swoją prawdą o Istnieniu. Razem dopowiemy całość.

Nasze zadania z Duszą w tej matrycy energetycznej dobiegły końca. Przenosimy się do innego miejsca, by podążać dalej, rozwijać się i przekazywać wiedzę światu. Cele i kierunek ustala Dusza, moim zadaniem jest za nią podążać. To niezła tyrka nieraz i czasem mam naprawdę wszystkiego dosyć, ale jest też piękna przygoda i rozwój. Radość pomagania.

Względność wszystkiego i gotowość do zmian

Człowiek jest paletą emocjonalnych barw. To stanowi o naszym pięknie i jest jednym z celów doświadczeniowych Dusz - emocjonalność jako szeroki wachlarz poziomów energetycznych i barometr naszego momentu drogi. Emocjonalność jest cennym stanem i źródłem bardzo wielu informacji. Mówię o wszystkich emocjach - bez wyjątku. O tych trudnych szczególnie. To one stwarzają nam okazję do rozwoju, o ile podejmiemy drogę.

To my nadajemy wartość wewnętrznym stanom i życiu, które w istocie rzeczy jest neutralne - ani dobre, ani złe. To jaką wartość mu nadajemy, wiele mówi o nas samych, o okularach, którymi patrzymy na siebie, na świat. I jak zawsze też plus i minus: dwie osoby będą patrzeć na tę samą sytuację i widzieć ją w różny sposób. Ponieważ wszystko jest względne, liczy się nasze indywidualne odczuwanie. Nie przywiązuj się też tak bardzo do okularów na nosie. Nie utożsamiaj twardo z ziemską grą. Wrzuć na luz. Z wewnętrznym wykrystalizowaniem stać nas na niego coraz bardziej.

Dusza to intuicja i czucie, nie myślenie, a ty sam jesteś sumą jej doświadczeń, czyli drogi poprzednich wcieleń. Jesteś też tu na Ziemi dzieckiem twoich przodków (poziom rodowy). Każde poprzednie wcielenie - Wszystko Co Jest, pracowało i pracuje na to, w którym miejscu jesteście z Duszą dzisiaj. Czasem też bywa tak, że jedyne co nam pozostaje to wiara i zaufanie, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Życie jest względne i życie jest też nieprzewidywalne. Często wymaga działania pod wciąż zmieniające się okoliczności. I słusznie, bo skoro wszytko płynie, to znaczy, że się nieustannie zmienia. Dlatego najlepiej dla Duszy, gdy człowiek jest jak płynna, plastyczna masa. Swoją otwartością na życie i zaufaniem, pozwala dowolnie kształtować się Duszy pod zmieniające się nieustannie okoliczności. Sztuka puszczania przywiązań jest między innymi tym, co pozwala wyciągnąć z życia najcenniejsze soki, najlepsze potencjały. Ważne jest też, by znaleźć drzwi do drugiego człowieka, jeśli możemy sobie na wzajem pomóc. To się robi sercem.

Otwartość na nowe, gotowość do zmian, także uważność, przytomność, ale bez wewnętrznego spięcia. Zmieniamy się, ewoluujemy. Jednak to wciąż początkowa faza drogi dla ludzkości. Świat nadal bawi się w grę "dobro i zło". Wszystko jest procesem.

Granice Osobistego Królestwa

W ostatnich dniach przekonałam się o tym dobitnie. Pomalutku krok po kroczku rozmyły mi się granice mojego osobistego królestwa. Bo to tak jest, gdy człowiekowi leży na sercu dobro świata i ludzi. Skłonność do poświęcania się, rezygnowania z siebie, by pomagać. Ziemia jest światem, w którym na ten czas trzeba wciąż pilnować swoich granic, dbać o bycie w swojej osi, czyli w swojej mocy. Jakkolwiek, jeśli jesteś w wewnętrznej uważności, szybko zorientujesz się, że coś jest nie tak, ponieważ przestrzeń energetyczna prawie natychmiast to pokazuje manifestując zdarzenia. Wszytko jest informacją. Wszystko stworzone jest pod twój rozwój. Trzeba mieć wiedzę i prawidłowo kierunkować swoje działania. Szczególnie te wewnętrzne, jeśli zdajemy sobie sprawę z tego, że początek wszystkiego jest w nas. Dopóki szukamy w innych na zewnątrz, bawimy się w grę oddzielania. Życie pokazuje ci ciebie samego. Wyłącznie. Bo cóż wiemy o królestwie drugiej Duszy? Możemy wydawać jedynie opinie. Chodzi o to, żeby poczuć siebie na wzajem sercem. Wtedy potrzeba wydawania opinii odpada.

Robić wiosenne porządki w energiach, to także wyprosić z wewnętrznego królestwa to jest w nim zbędne, co nie nasze. Tak dbamy o swoją przestrzeń. Gromadzące się wciąż nawarstwienia energetyczne są naturalnym elementem życia, ponieważ ono płynie, a my wchodzimy w interakcję z innymi polami energetycznymi. One osadzają się w nas, tak jak my osadzamy się w innych. Posprzątać raz na jakiś czas, przewietrzyć dom jest kwestią higieny energetycznej i dbaniem o własną Duszę. Jeśli w wewnętrznym domu za wiele się nawarstwi, ona zaraz daje o tym znać dyskomfortem. Ciało także daje znać z chirurgiczną precyzją. Chodzi o uważność i patrzenie pod kątem tego, co mi pokazują moje wewnętrzne stany i sytuacje życiowe, jako, że WSZYSTKO jest informacją, bo jest energią, a energia to informacja.

Robić porządki, to stwarzać dla Duszy przestrzeń w Wewnętrznym Domu. Wszystko jest w nas. Rozmyła mi się ostatnio szczelność granic energetycznych, bo na to pozwoliłam. Bo dzieje się to często po kropelce, niezauważalnie, by w końcu przelać się widocznym już nawarstwieniem. Wracam do Osobistego Królestwa. Zasiadam na tronie, Dusza za moimi plecami. To ona jest tu Królową. Stanowimy razem całość. Decydujemy świadomie w sercu o tym, co i kogo chcemy do naszego świata wpuścić. Dbanie o wewnętrzne krainy, jest dbaniem o Duszę, w świecie, w którym suwerenność energetyczna i współistnienie są wciąż w mniejszości. Spokojnie. Wszystko jest procesem.

Łagodnie, ale z siłą i wewnętrzna mocą. Jesteś przecież sobie Mistrzem Człowieku.

Życie jest dla ciebie

jako najcenniejszy Dar dany nam od Boga. Chodzi o to by płynąć w nim swobodnie, co jest sztuką w tym świecie. Dla mnie jest czas odpadania wielu przestrzeni, jakby w ogóle całego rozdziału pięciu lat osobistej drogi. Idzie to lekko, ponieważ nie przywiązuję się do niczego. Wy się także nie przywiązujcie do tego co tu jest, tak, jak ja się nie przywiązuję. Nie jest mi żal puścić niczego, co spełniło swoją rolę. Wymaga to dużego poziomu zaufania do siebie, do życia. Udało się to osiągnąć dzięki Duszy, dzięki przepracowanym, przetransformowanym zapisom doświadczeniowym. Efektem czego tworzy się cudownie lekka i wolna przestrzeń. Nie kłócisz się z niczym, nic nie jest niewłaściwe. Posługujesz się świadomie sobą i płyniesz rozumiejąc, że prawda jest rzeczą względną, inną dla każdego, choć w podstawach wspólną. Rozumiesz też, że ta prawda nieustannie się zmienia wraz z nabytymi doświadczeniami, ewoluuje tak jak ty ewoluujesz. Chodzi o to aby ona tobie służyła i odchodziła, gdy jest czas na odkrywanie nowych prawd. Nieustannie się budujesz, bo Dusza wciąż doświadcza i poszerza się. Każdy z nas odkrywa własne prawdy. Takie, które są mu przeznaczone drogą wyboru Duszy.

W tym miejscu naszego z Duszą doświadczenia nasza praca się skończyła. Czas jest na nowe poziomy. Mamy też, ponad wszystko, ogromną potrzebę wolności i osobistej przestrzeni. Dlatego elementem domykania starego jest oczyszczenie osobistego pola energetycznego, zrzucanie z siebie tego, co spełniło swoje zadanie, by zrobić miejsce na nowe, ale także po to, by zrobić przestrzeń innym. Zostawiam, co było i z radością ruszam w nowe.

Wiele pięknych gwiazd się rozświetliło i wciąż rozświetla. Wiele Dusz znalazło i odnajduje swoją drogę w ziemskim podzieleniu, będą się dzielić wiedzą. Razem dopowiemy całość i znacznie więcej. Jesteśmy jednością. Cieszę się, że mogłam być cząstką tego procesu.

Wolność.

 

Dobrego dnia. Wiosenne przesilenie dziś (poczytasz o tym tutaj). Idzie nowe. Co przyniesie? Czas pokaże. Czuć zmiany. Przechodzimy je wszyscy w rodzinie. Rzeczy wyskoczyły z ustalonych torów i wszystko, jak mówi moja córka, jest dziwne. Do zmian.

Zjednoczenie Ducha i Materii pozwala Duszy odczuwać w pełnej krasie. Mam (masz) realny wpływ na swoje szczęście. Coraz większy, by ostatecznie uzyskać całkowity. Naprawdę bardzo dużo zależy od nas samych w naszym Osobistym Wszechświecie.

 

Dusza siedzi cichutko w sercu i jest na razem TAK DOBRZE. Jesteśmy jednością.

Cytat na koniec: nie wiem co powiem, co zrobię nie wiem, ale spoglądam w niebo okiem stałym, czystym i wiem, że cię kocham sercem całym (Duszo). /Cyprian Kamil Norwid, Nad jeziorem (życia).

 

 

 

 

 

 

Poczytaj o trzeciej opcji rzeczywistości.

Życie nie musi być walką. My nie musimy ze sobą walczyć.

Wiedza jest kluczem do świadomego działania.