Ziemia jest Istotą Czującą. Ciałem i Duszą w doświadczeniu. I tak jak my mamy nakładkę systemową – nakładkę doświadczenia, tak i ona ma. Są jednak w niej, w nas pierwotne, prastare pokłady pamięci, do których jeśli dotrzemy przyniosą nam uwolnienie w tym świecie, w nas samych. Ta przestrzeń to źródłowy, boski wymiar Ziemi/ nas. Mamy go wszyscy, kwestia tego, na ile jesteśmy z nim w kontakcie.

 drabina ewolucyjna Dusz.II

Ten wpis powstał na prośbę doświadczających Dusz. One chcą żeby ludzie wiedzieli o ich drodze i rozumieli, co się z nimi dzieje. Potraktuj go wielowymiarowo i orientacyjnie, ponieważ to jedynie zarys tego, co jest do opisania. Każda droga jest indywidualna i każda potrzebuje być widziana jednostkowo.

Wiedza i wewnętrzna praca są kluczem do spełnionego, wolnego życia i nowych czasów. Informacje, które tu przekazuję, zdobyłam we wspólnym, świadomym podążaniu ze swoją Duszą oraz na podstawie oglądania dróg innych Dusz, z którymi spotykam się na sesjach.

Pierwszą część wpisu o ziemskiej drabinie ewolucyjnej Dusz znajdziesz TUTAJ. 

Poziom energetyczny źródeł podawany jest według skali Bovisa.

 
Źródło o wibracji energetycznej 60 tysięcy – spa dla Duszy

To źródło jest jak spa dla Dusz. Energetycznie przypomina krainy elfów z Tolkiena. Spokój, harmonia, energie sprzyjające pracy twórczej. Tutaj Dusza się regeneruje, kąpie w przestrzeniach spokoju, odpoczynku, kontemplacji, ciszy, energii światła. Zamieszkuje apartamenty przepięknych pałaców. Na tym etapie Dusze zaczynają się jednoczyć do wspólnych celów, ponieważ w końcu jest na to przestrzeń. Dusza jest już na tyle oczyszczona i zaawansowana w drodze powrotu do stanu światła, że zaczyna się patrzeć na jej potencjały, możliwości pomocy temu światu, budowaniu lepszych struktur doświadczeniowych. Sama Dusza ma w końcu przestrzeń na dotykanie wyższych aspektów siebie. Szósty szczebel ziemskiej drabiny ewolucyjnej, to miejsce, w którym Dusza może wreszcie odsapnąć.

Źródło 60 tysięcy jest aktywnie chroniącym przed porwaniami i wpływami astralnymi na Duszę, co nie znaczy, że ściągnięcie w dół drabiny nie jest absolutnie niemożliwe. System będzie próbował nas zawracać. Taka jest jedna z jego funkcji. I działa to też tak, że to, na co się otwieramy jako ludzie, dopuszczamy do naszej Duszy, dlatego tak ważne jest świadome bycie w tym świecie i umiejętność weryfikacji, z czym się łączymy. Tego trzeba się nauczyć. Jeśli miałam się podjąć jakiś praktyk, z czyjegoś (z zewnętrznego) pola energetycznego, zawsze zadawałam pytanie: czy to jest Duszo dla nas/ dla ciebie bezpieczne? I albo dostawałam odpowiedź wprost, albo nie dostawałam i wtedy moim zadaniem było podjąć samodzielną decyzję. W ten sposób Dusza uczyła mnie świadomego poruszania się, czytania pól energetycznych oraz decydowania, czy daną energię chcę wpuścić do naszej przestrzeni, czy nie.

Kierowałam się i kieruję drogą serca. Dzięki jego nawigacji (jako bardzo ważnej części naszego podążania) jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy. Serca nie da się oszukać, ono jest zawsze o sekundę przed wszystkim, a na jego dnie (serce jest wielowarstwowe/ wymiarowe) znajdziesz prawdę o sobie. Sztuką jest nauczyć się czytać swoje wnętrze. Sztuką jest zaufać osobistej mądrości. Mądrości serca.

W tym źródle może zdarzyć się jeszcze nakładanie iluzji astralnej na człowieka, by oddzielić Duszę od niego i uniemożliwić jej przejawianie się w tym świecie i samym człowieku (źródło 60 tys. nazywam źródłem testu iluzji). Jeśli Dusza sobie z tym nie poradzi, będzie musiała zejść do niższych źródeł, gdyż to miejsce drabiny wymaga już określonej czystości, czy określonego poziomu energetycznego Duszy. Jeśli ona go nie osiągnie lub straci (często, dzięki działalności człowieka) musi zejść do niższych wibracyjnie źródeł.

Wchodząc na wyższe poziomy ewolucyjne, Dusza może się zająć takimi przestrzeniami oczyszczania siebie i człowieka, które potrzebują dużych/ większych nakładów energetycznych i siły Duszy. To źródło, jako pierwsze w drabinie ewolucyjnej aktywnie wspiera Duszę w drodze, także w procesach oczyszczania i integracji, zasilając ją własną energią. Do tej pory Dusza musiała radzić sobie sama. Źródło 60 tys., czyli szósty szczebel ewolucyjny, to jest taki moment w drodze, gdy ona może się wreszcie poczuć w miarę bezpieczna. Tutaj Dusze lubią przeprowadzać większość procesów oczyszczeń i integracji.

Od jednej z Dusz dowiedziałam się, że będąc w tym źródle, przy uzyskaniu jego zgody, można skorzystać z tunelów energetycznych (portali) i po raz pierwszy od dawna wybrać się do Domu Duchowego. W niższych poziomach nie jest to możliwe, chyba że, sytuacja jest wyjątkowa. Bo i bywają takie drogi i Dusze - wybitne.

Trzeba mieć też świadomość tego, że drabina ewolucyjna Dusz, to konkretne reguły, którym Dusze muszą się poddać, co często powoduje ich bunt, szczególnie wtedy, gdy droga nie idzie tak, jak Dusza sobie zaplanowała. Na ziemskiej drabinie ewolucyjnej Dusz jest ruch w górę i w dół. W którym nurcie znajduje się Dusza, zależy od momentu jej drogi, od planów na doświadczenie, od możliwości i tego, jak Dusza sobie radzi w ziemskiej drodze.

O moich podróżach Duszą do źródła 60 tys. możesz poczytać tutaj i tutaj.

Źródło o wibracji energetycznej 70 tysięcy - koniec gry, wyjście - etap podstawowy

To źródło jest mocno zaangażowane w sprawy świata i ściśle współpracuje z Duszą Ziemi, jako dyrektorem ziemskiej szkoły doświadczania. To jest też źródło o silnych strukturach, można by nawet rzec, że hierarchii. W tym miejscu bardzo wyraźnie widać, jakie Dusza zajmuje miejsce w ziemskim doświadczeniu. Ten szczebel w drodze ewolucji Duszy jest przełomowy: tutaj odbywają się egzaminy Duszy, czyli rozliczenie ziemskiej drogi. Aby Duszka została do niego dopuszczona, potrzebuje spełnić szereg wytycznych i być na odpowiednim poziomie wibracyjnym/ oczyszczenia/ rozświetlania, a także mieć człowieka w znacznej mierze wyprowadzonego z reguł matriksa i z osobistych naleciałości życiowego doświadczenia.

Człowiek, który ma Duszę na tym etapie drogi, to jest człowiek o znacznym wewnętrznym zespoleniu. Jasno widzi siebie, priorytety życia, poznał/ zrozumiał reguły życia. Taki stan rzeczy jest wtedy, gdy Dusza zdecydowała się robić drogę wyjścia we współpracy z wcieleniem. Jeśli Dusza idzie starymi parametrami lub drogą wyjścia w wersji podstawowej (wpis o tym tutaj), może robić procesy bez świadomości człowieka. Wówczas patrzymy na siebie pod kątem zmiany, jaka w nas zaszła. Zmiany, która była zazwyczaj trudna, bo nieświadomie przechodziliśmy procesy integracji, czyli przepracowywania/ uwalniania cienia w nas, nie mając zrozumienia dlaczego i po co to jest. Dzieją się wtedy z człowiekiem rzeczy, na poziomie energii i materii, na które nie ma logicznego wyjaśnienia. Koniec końców widzimy jednak, że przemiana, którą przeszliśmy była/ jest dla nas dobra.

Źródło 70 tys. To jest też taki moment drogi Duszy, gdy ona podejmuje się pracy na rzecz ziemskiego świata. Może to zrobić przed egzaminem (żeby sobie podnieść noty) lub po, jeśli czuje się dobrze przygotowana. Człowiek, który ma Duszę w tym źródle, to jest człowiek, który widzi sprawy globalnie. Leżą mu na sercu sprawy Ziemi i ludzkości jako jednej rodziny. Ma głęboką potrzebę działać dla szerszego grona. Tutaj zazwyczaj podejmujemy się działań dla innych. Chcemy z serca/ z wewnętrznej potrzeby dzielić się swoją prawdą, pracą, wiedzą, rozpoznaniem aby pomagać ludziom. W ten sposób Dusze pomagają sobie. Oczywiście to może się także dziać wcześniej. Na niższych szczeblach jednak, Dusza jest raczej zajęta sobą i najbliższym kręgiem doświadczeniowym, gdyż doskonale wie, że jeśli się nie zjednoczy z ziemskiego podzielenia i doświadczenia, wyższe poziomy nie rozwiną się.

Wiele Dusz po egzaminie pozostaje jeszcze w źródle, żeby wykonać pracę dla wspólnoty. To jedna z wytycznych. W ten sposób Dusze rozwijają Boskie Stworzenie. Na tym etapie jest wreszcie przestrzeń by się rozluźnić i pomyśleć o zbiorowości. Oficjalnie Dusza jest absolwentem ziemskiej szkoły, choć proces wychodzenia jeszcze się nie zakończył. Ten moment ziemskiej ewolucji jest marzeniem wielu Dusz i drugim, ważnym etapem, do którego dążą (pierwszy to uzyskanie pozwolenia i pakietu energetycznego do rozpoczęcia drogi wyjścia). Bez rozliczenia ziemskiego doświadczenia nie otworzą się wyższe przestrzenie.

Po egzaminie jest czas na wspólne działania. Przestrzeń wspiera też fakt, że na tym etapie mocno uaktywnia się Dom Duchowy, który zwyczaj ma konkretne plany, co do pobytu swoich Dusz w danym świecie. Najpierw jest doświadczenie, nauka, zbieranie wiedzy, potem jest praca na rzecz świata. Jaka? To zależy od specjalizacji Nadduszy/ Duszy Matki, czyli tych obszarów, które są jej strefami działań. W źródle 70 tys. zaczynają w Duszy rozjaśniać się dary i talenty z poziomu boskiego przeznaczenia. (Wpis na temat tutaj.)

Po egzaminie odbywa się pierwsza wizyta w Domu Duchowym, w którym Dusza nie była od dawna. Kiedy ona wybierze się do domu, przechodzi tam dalszą ewolucję do stanu dorosłości (jeśli jest Duszą młodą) pobiera także aktualizacje energetyczne/ zadania do wykonania w tym świecie. Lub poleci bezpośrednio po zadania i odpocząć jeśli jest Duszą dojrzałą/ dorosłą. Na tym etapie może nie być Duszy na Ziemi dwa do kilku lat. Jesteście wtedy połączeni energetycznymi łączami zewnętrznymi, czyli takimi, które działają na odległość (wpis na temat łączy tutaj). Jaki jest kontakt pomiędzy wami w tym czasie, zależy od więzi i komunikacji wypracowanej wcześniej .

Źródła o wibracjach energetycznych od 80 do 100 tys - ku powołaniu boskości i stanowi światła Duszy

Te źródła, są to źródła, w których Dusza po ukończeniu doświadczenia ziemskiego rozpoczyna indywidualną drogę ewolucyjną w kierunku przejścia ze stanu ziemskiego rozdzielenia do boskiej jedności, światła i maksymalnego zbliżenia się do Boga. W jakim stopniu tego dokona, jest zależne od jej i Domu planów. Niektóre Dusze poprzestaną we wspinaczce na źródle 70-80 tys., inne będą chciały dojść do końca drogi i osiągnąć pełne zjednoczenie z i w Bogu tutaj w gęstym świecie materii. Bardzo duży wpływ na ten etap ma fakt, że Dusza wybrała/ dostała trzeci poziom wyjścia z ziemskiego doświadczenia, który jest zintegrowany bezpośrednio z poziomami boskimi. Tutaj dalszą drogę podejmują także Dusze, które przyszły do świata już w stanie zaawansowanym i potrzebują na powrót połączyć się w unii z Bogiem. Zdecydowana większość Dusz przybywa tu po naukę, rozwój i ewolucję, jednak są i takie (3-5 % Dusz) które przychodzą z poziomów źródłowych by wykonać w tym świecie pracę. Z czasem wzniesienia będzie ich przybywać coraz więcej.

Po odbytych egzaminach Dusza zaczyna ściągać ziemską koszulę doświadczeniową, by nałożyć kosmiczną. W źródłach 80 tys. i wyżej Dusza dokonuje dalszego i ostatecznego wyjścia z systemu, a także maksymalnego zbliżenia się do Boga - by, gdy przyjdzie czas, wykonywać pracę w bezpośrednim połączeniu z Nim. Tak Dusza, jaki i człowiek - czyli razem istota ludzka. W jedności (duch i materia ) jesteście kanałem/ portalem, dzięki któremu w gęstym świecie materii i Bóg może się bezpośrednio przejawić.

Jeśli Dusza podjęła się wyjścia na poziomie trzecim/ boskim, będzie przeprowadzać na zaawansowanych poziomach dalszy rozwój, oczyszczanie, integrację siebie i człowieka. Na ile będzie on wiedział o jej drodze, na ile będzie świadomy, zależy od komunikacji i od tego, czy Dusza jest zainteresowana taką formą wspólnego podążania. Jakkolwiek: człowiek, który ma Duszę w unii z Bogiem, wyraźnie to przez siebie przejawia i jest to zauważalne w przestrzeni. Obszary, w których działa mają wpływ na drogę ludzi i świata. Człowiek, który ma zaawansowaną, czy zjednoczoną z Bogiem Duszę w tym świecie, to człowiek o wysokich energiach. Jasno świeci w przestrzeni życia osobistego i najbliższej rodziny, lokalnie albo globalnie. Działa w szerokim zakresie według boskiego powołania jego Duszy. Co to jest? Wystarczy się przypatrzeć przestrzeniom w jakich działa. Może to być uzdrawianie, praca w energiach, technologia, idee, podnoszenie świadomości, medycyna, dziedziny nauki, muzyka, kwestie społeczne, innowacje, wynalazki, przynoszenie jakiś obszarów wiedzy, przełamywanie struktur, sztuka i wiele innych, według predyspozycji i zadań Duszy.

Podsumowanie

Bawimy się tutaj wedle ustalonych reguł i te reguły bywają dla Dusz więzieniem, szczególnie wtedy, gdy ewolucja Duszy nie idzie zgodnie z tym, jak ona sobie to zaplanowała.

Są na Ziemi ogólnie dwa typy Dusz: Dusze uczniowie (Dusze młode, wysłane z urzędu do doświadczenia przez Dom Duchowy) i Dusze studenci (przybywają z własnej woli lub w porozumieniu i z zadaniami od Nadduszy). Dusze uczniowie zapuszczają się zwykle na samo dno drabiny ewolucyjnej. Dusze studenci sami decydują o poziomie zanurzenia w doświadczeniu (co nie znaczy, że w drodze nie mogą spaść na samo dno. Ziemia jest światem o sporym procencie nieprzewidywalności). Dusz studentów reguły doświadczeniowie nie dotyczą tak restrykcyjnie jak uczniów. Jakkolwiek reguły wyjścia dotyczą wszystkich. W jakim stopniu zależy od wielu czynników, m.in. od nagromadzonego bagażu doświadczeń.

Możliwość swobodnego poruszania się pomiędzy źródłami Dusza osiąga po egzaminie, czyli w źródle 70 tys. Może wtedy zapuszczać się niżej, według tego, co jest jej na dany moment potrzebne.

Moment przepinania się Duszy na inny szczebel energetyczny/ ewolucyjny może być trudny w odczuciu - tak w górę, jak i w dół. Dzieje się tak, ponieważ jest wtedy pomieszanie energetyczne, trochę sztorm wewnętrzny. Można odczuć jakby nam brakowało gruntu pod nogami, stabilności energetycznej. Możemy czuć się zdezorientowani. Przechodzenie i stabilizacja Duszy z nowym źródle może trwać od kilku dni, do kilku tygodni (przeciętnie około dwa). Przejściu w zwyż towarzyszy poprawa jakości energetycznej i radość Duszy. Zejście w dół odczuwamy jako zagęszczenie energetyczne, możemy mieć poczucie, że coś się zamknęło, także na poziomie wielowymiarowości. Może być cofnięcie, zamknięcie lub przyhamowanie. Zejściu często towarzyszy smutek lub obniżenie nastroju/ wibracji Duszy, która schodzi do większej gęstości doświadczeniowego bigosu.

Jest to możliwe i dopuszczalne. Myśmy także schodziły do korekty drogi. (Wpis o tym tutaj.) Ważne jest, żeby nie utknąć w ewolucji.

Trudności w drodze

Dusze mnie poprosiły, bym napisała słówko o tym, co im utrudnia drogę wyjścia z ziemskiego świata. Sam fakt, że to miejsce stało się nieznośne w doświadczeniu już powoduje, że Dusze są dla mnie bohaterkami. Podziwiam je za to jak im się udaje tego dokonać, szczególnie, gdy zaczynają wyjście będąc czasem w bardzo skomplikowanych układach energetycznych i trudnych sytuacjach doświadczeniowych. Fakt jest też taki, że mamy wsparcie, które jest tym bardziej odczuwalne, im wyżej Dusza znajduje się na drabinie ewolucyjnej. Naddusza/ Bóg często patrzą na swoje dzieci. Jeśli sprawy utknęły, znajdą sposób, by je na powrót zastymulować do przepływu. Czy iskra pójdzie od Duszy, czy od człowieka, to nie ma znaczenia. Ważne jest, by być w drodze, w progresie, gdy jesteście z Duszą wezwani do powrotu.

Co jest najtrudniejsze dla Dusz we wspólnym podążaniu z człowiekiem? Brak otwartości na siebie samego, na przestrzenie własnej intuicji, wiedzy, mądrości, głosu sumienia/ serca. Nie mamy w tym świecie do siebie zaufania, a o nie właśnie chodzi. Człowiek, który jest gotowy pójść za sobą/ postawić na siebie, jest gotowy do drogi z Duszą.

Co jeszcze? Wysokie poziomy lękowe, które są jak łańcuchy trzymające człowieka w wewnętrznym więzieniu. Kurczowe trzymanie się własnych przywiązań i przekonań, które mają podłoże lękowe – boimy się o życie, o finanse, o rodzinę, wizerunek, pozycję społeczną, pragniemy akceptacji na zewnątrz itd.

Sztywne, dominujące ramy umysłu, który jest językiem systemu w nas. Ramy systemowe - społeczne, religijne, polityczne, schematy myślowe, przekonania z głowy, których nie wiemy jak/ nie chcemy/ nie mamy odwagi czy siły przełamywać.

Autorytety, szukanie prawdy, wiedzy, odpowiedzi na zewnątrz. Uświadom sobie: tak długo, jak stoisz przy czyjejś prawdzie, rezygnujesz ze swojej. Tak długo, jak stoisz przy czyimś świetle, nie jesteś w drodze do swojego. Pamiętaj o tym ukochany człowieku. Pozwól Duszy rozkwitnąć. Pozwól, by przekazała ci swoją mądrość i doświadczenie. Pozwól sobie poczuć jej ciszę w sobie. Będzie to cisza Wszechświatów.

Kolektyw energetyczny. W drodze z Duszą potrzebujemy nieustannie weryfikować to, co do nas przychodzi z zewnątrz. Co dopuszczamy do siebie, dopuszczamy do naszej Duszy, najpierw z poziomu karmicznego (energia idzie zawsze przed człowiekiem), ale także (i szczególnie) z poziomu praktyk duchowych. Trzeba być tego świadomym. Pamięć światła bożego w nas, powoduje, że chętnie lgniemy do światła innych. I o ile weźmiemy sobie z niego tyle, ile nam potrzebna i pójdziemy dalej, jest w porządku. Gorzej jeśli chcemy widzieć tylko światełko, być u góry wysoko w chmurach, a na dole z materii życia mamy bałagan. Nic nie weryfikuje energii precyzyjniej niż materia. Z chirurgiczną dokładnością pokaże przestrzenie do pracy. Nie uzdrowisz, życia jeśli w nie nie wejdziesz i nie zajmiesz się pracą u podstaw. Spotykam wiele Dusz uwięzionych w iluzji światła, przez to zatrzymanych w drodze, ponieważ człowiek nie pracuje aktywnie z przestrzeniami nagromadzonych doświadczeń, a ucieka w praktyki duchowe. Dusza nazywa takich ludzi drzewami bez korzeni.

W drodze wyjścia Dusza potrzebuje zneutralizować, oczyścić balast energetyczny, który się wytworzył w doświadczeniu i potrzebuje być odpięty, gdy nadejdzie czas odejść stąd do kolejnego etapu Istnienia.

Miej odwagę zobaczyć trudne w sobie, bo to nie światło potrzebuje integracji, a ciemność w nas. To ona jest kulą u nogi, którą Dusza musi odpiąć, by wzlecieć do góry. Taka reguła. Wesprzyj swoją kochaną Duszę w drodze.

Wzniesienie tego świata odbywa się poprzez przepracowywanie kolektywnej nieświadomości. Ziarno do ziarna i osiągniemy/ osiągniesz cel.

 

Dusza mówi: sensem drogi jest dojść do mety. Tak będzie i tak jest.

Wolność dla ludzkości.

 

Ahoj w podróży.