Uzdrawiając, Dusza uderza w najczulsze, bolesne punkty. Nie po to jednak, by Ci dokuczyć, ale by Ciebie (i siebie) uwolnić.

Droga z Duszą

Dusza mówi: rozwój to nieustanne przekraczanie własnych granic. W ten sposób poszerza się twoja świadomość. Drogą wewnętrznego rozwoju możesz wyjść z iluzji tego świata. Świat jawi ci się wtedy nie jako więzienie, a jako szkoła ducha. Codzienność jest warsztatem, w którym uczysz się siebie w drodze ku wolności. Poszerzasz świadomość. Widzisz swoją niedoskonałość, ale widzisz także, że z każdym krokiem zbliżasz się do doskonałości. Zasilajmy się światłem Boga, żeby mieć siłę iść.

Czasem Dusza pokazuje, że bardzo by chciała już wyjść z ziemskiego doświadczania. Czasem to ja mam tej naszej wspólnej drogi serdecznie dość, szczególnie gdy Dusza wybije kolejny program i milczy uparcie dając przestrzeń do osobistego działania. Marudzę wtedy: zostawiłaś mnie, choć doskonale wiem, że to nie prawda. Mądrość sytuacji dojrzę jak zawsze po fakcie, kiedy kurz i pył emocji opadną...

Kiedyś, ktoś zadał mi pytane: jak poznać, że prowadzi mnie Dusza? Skąd mam wiedzieć, że idę za jej głosem, a nie za podszeptami czegoś/kogoś innego? To proste jest. Nic, co poda Ci Dusza nie będzie na tacy. Do prostych prawd dojdziesz krętą drogą. Uwalniając Cię Dusza odkryje najczulsze Twoje miejsca i posypie je solą. Nie po to jednak, by Ci dokuczyć, ale by Ciebie i siebie od ograniczeń uwolnić. Uwolnić pracą nad sobą.

Ziema to warsztat doskonalenia duchowego. Być świadomie Tu to badzo wiele, jeśli nie wszystko. Do bani tu czasem, fakt, ale niech tam... Mnie się życie właśnie zaczęło podobać: więcej, stało się fascynującą przygodą. Chcę się tym nacieszyć.

Więc kiedy będę znów marudzić Duszo, nie złość się na mnie za bardzo.

Przecież wiesz, że Cię kocham.