Człowiek jako istota materialna nowych czasów.
Człowiek oprócz energii, jest także istotą materialną, a ciało jest znacznie mądrzejsze, niż ja i moja ludzka tożsamość. Mądrzejsze, bo połączone z przepływem Tajemnicy Rzeki Życia.
Potrzebujemy uznać, że jesteśmy materialni. To kluczowe. W nowych czasach mamy izaistnieć nie tylko jako istoty energetyczne, ale także i przede wszystkim jako istoty fizyczne. To jest Ziemia.
Perspektywa
W drodze rozwoju prędzej, czy później musisz pójść za ciałem. Ono prowadzi. Za ciałem musisz pójść, bo niewiele o nim wiesz, a jeszcze mniej o jego historii. I jeśli chcesz jej posłuchać, by zrozumieć siebie w ciele, musisz pójść za jego opowieścią. Nie mówię tu o nauce, bo w tym aspekcie, cywilizacyjnie jesteśmy w fajnym miejscu (choć najlepsze przed nami). Mówię o tym obszarze, którego nauką zbadać się nie da, albo nie mamy do tego jeszcze narzędzi. Chodzi o historię ciała z punktu widzenia ziemskiej wędrówki. Mówię o ciele jak o ubraniu, w którym podróżowały i podróżują nasze Dusze przez historię doświadczeń. Odbywały się one w konkretnych regułach i matrycach, nie tylko zasad ziemskiej gry, ale także w rodzajach pojazdów (ciał) w których żyliśmy (matryce zmieniały się w kolejnych cyklach doświadczeń).
Ciało ma swoją świadomość. Jej elementem jest między innymi pamięć doświadczeniowa. Pamięć ciał, w które Dusza wcielała się w kolejnych odcinkach swojego materialnego życia. To fascynująca wiedza i tajemnica tutaj. Jeśli wejdziesz w dobrą relację z ciałem, uzyskujesz możliwość choć częściowego poznania tej historii. Tak jak Dusza porządkuje energie doświadczeń, tak prędzej czy później, musi także zająć się uporządkowaniem historii ciała.
Osobista nawigacja do odkrycia siebie jako istoty materialnej
Przez lata transformacyjne nauczyłam się podążać za tym, co przychodzi z wewnątrz. Najpierw to energie, teraz to także mądrość i wiedza ciała. Podążanie za sobą, za wewnętrzną nawigacją, zdaje się być warunkiem, by dokonywała się transformacja - na ile to możliwe w formie łagodnej i niezakłóconej. Kluczem jest zaufanie sobie, mądrości serca, ciała, przez które prowadzi nas Dusza i Matka Planeta, dla której jesteśmy dziećmi. Zaufanie, rozluźnienie, podążanie za wewnętrznym prowadzeniem, jest kluczem dla udanej podróży ewolucyjnej. Celem jest przemiana, dostosowanie człowieczeństwa do nowych warunków energetycznych, by można było egzystować w zmieniającej się rzeczywistości. Nowe jakości muszą się przejawić w naszych ciałach, aby była kompatybilność energetyczna. Nie możesz być w nowym, mając stare zasilanie. Nie utrzymasz się.
Transformujemy się, także i przede wszystkim, jako istoty materialne nowych czasow. To nieuniknione, jest warunkiem dalszego dobrego życia tutaj. Podążaj za sobą. Tylko tak możesz dojść do celu. W podążaniu weryfikuj się do osobistej prawdy, oddzielając doświadczeniowe ziarna od plew. Prędzej czy później powinieneś dotrzeć do wewnętrznej mądrości, do osobistej boskości, która jest poza iluzjami tutejszej gry, jest nawet poza i jednocześnie w centrum twojej istoty. To uniwersalna prawda, w której, jeśli się osadzisz, zewnętrzne przestaje mieć znaczenie, choć jednocześnie nadal stanowi równoprawną rzeczywistość. Stajesz się obserwatorem świadomym swojego momentu w kosmicznej podróży Duszy w ciele, w człowieku, na Ziemi. To sztuka balansu pomiędzy nieskończonością, a konkretnymi ramami życia.
Czuj niezależnie, myśl samodzielnie
Nie masz konkurencji. Nie - Masz – Konkurencji. Dlaczego? Bo jesteś unikatowy na skalę Wszechświatów. To Naprawdę Niezwykłe. Twoim zadaniem jest odkryć tę niezwykłość, swoją osobistą barwę, prawdę i zajaśnieć sobą. Konkurencja? Porównywanie się? Zbędne. Nie bójmy się podążać własną ścieżką, nawet jeśli ona jest w opozycji do ogólnie przyjętych norm. Mam na myśli nie tylko materię, ale i duchowość. Szanuj panujące tu reguły. Pamiętaj, że oprócz energii, jesteś także istotą materialną. Szanuj odmienność innych dróg i uświadom sobie: jesteś unikatową konstrukcją energetyczną. Jesteś niepowtarzalny w energiach, doświadczeniu, ciele i Duszy. Zatem trzeba popatrzeć na siebie indywidualnie. Stawać za sobą, podążać nieustannie we własnym kierunku, by odkryć kim się jest. Po śmierci nie rozliczamy się z dróg innych osób. To zewnętrzne. Dusza rozlicza się, studiuje, jak udało się przejść SWOJĄ ścieżkę w świecie i wobec innych. Drogowskaz jest więc przede wszystkim w nas samych. Prędzej czy później, powinniśmy zacząć go dostrzegać i podążać za nim.
Nie boj się iść za sobą
Witam się z Wami z poczucia osobistego końca. Możliwe, że końca starej mnie. Mam w sobie wielką ciekawość dalszej historii, więc pójdę za nią bez względu na świat. Spojrzenie indywidualne jest kluczem do rozkwitu człowieczeństwa. Doszukiwanie się podobieństw z zewnętrznym, z innymi, to tylko po to, by mieć poczucie przynależności, wspólnoty, których człowiek potrzebuje jako istota stadna. Jednak gdy się zmieniamy, można pójść jedynie za sobą. Przez ucho igielne kolejnych przeskoków energetycznych przechodzimy osobno. Dusza podobnie. Jesteśmy unikatowi, tak w doświadczeniu, jak i w Duszy, w energiach, ciele, w historii człowieczeństwa, która za nami stoi.
Etapowość drogi ciała
Na tym etapie zmian ciała - bardzo głębokich, u podstaw, w jakiś sposób pierwotnych, idę za jego wskazówkami, zdając sobie sprawę, że są kolejnym krokiem w drodze do celu. Na każdym z odcinków podróży, dowiaduję się czegoś o (sobie) ciele. Wiedzą rozpoznania dzielę się ze zbiorowym. Wiem, że nie jestem sama w swoich potrzebach na tu i teraz. Choć wyskowibracyjność jest modnym hasłem, nie boję się w zmianach płynąć własnym kierunkiem. Na przykład, gdy była potrzeba z ciała jeść wędzony boczek, robiłam to. Kroiłam w paseczki, żułam surowy lub lekko uprażony na suchej patelni. Plaster nasycał ciało na długie godziny. Niczym innym nie mogłam zapełnić potrzeby sytości, uzyskać przyjemnego ciepła w brzuchu i w efekcie spokoju żywieniowego ciała. Owoce, rośliny na drugim planie, nabiał sporadycznie. W energetycznych zmianach idę za prowadzeniem ciała (etap na przejściu, pomiędzy, gdy ono jest trochę, jak bez kotwicy). Mięso uziemia, jest gęste energetycznie. Odprowadza do wspomnień z dzieciństwa, do taty, do męskiego (struktury ciała, struktura rodziny) który nauczył żuć surowy boczek. To także połączenie do pierwotnych obszarów pamięci ciała na poziomie komórkowym, związanych z pradawnymi czasami, gdy ciało było w silnym związku z ziemią. To bardzo stabilne, materialne uczucie. Ciało, więc ja sama dobrze się w tym czujemy (poczucie bycia w domu, którym jest Ziemia). Wiem, że zanim staliśmy się myśliwymi, byliśmy najpierw zbieraczami, a jednak mięso (w tym przypadku surowe) ma jakieś głębokie znaczenie w ciele. Idę gdy woła w tym kierunku. To fascynujące, jakby słuchać pradawnej historii w sobie, która tu, na powierzchni życia jest tajemnicą.
Gdy zaakceptowałam, że jestem istotą materialną, uzyskałam w sobie poczucie głębokiego, naturalnego porządku, całości z kołem planetarnego życia. Nie doświadczyłabym tego, gdybym funkcjonowała w klatce ogólnie pojętych wysokich wibracji, do których mięso nie ma dostępu. Jesteśmy z natury swojej zwierzętami. Całością z Kołem Życia i łańcuchem pokarmowym. Trzeba to uznać. Uznać podstawy, uznać gęste, by móc wzlecieć wysoko.
W naszej drodze ewolucyjnej, Dusza dąży do zrównoważonego człowieczeństwa czerpiącego jednakowo z dolin, z głębin życia (Ziemia) i z jego wysokości (niebo). Dusza fascynuje się ciałem, zatem nie uciekam od jego prawdy, od życia w takiej formie, w jakiej ono tu jest z nim powiązane. W transformacji potrzebuję pójść własną ścieżką. To nieuniknione, bym mogła zaistnieć, a Dusza przejawić się w nowych okolicznościach energetycznych Ziemi.
(...)
Człowiek, jako istota energetyczna nowych czasów, to jedna strona medalu. Jest jeszcze człowiek, jako istota materialna nowych czasów. O tym trzeba mówić. Tu także musimy dowiedzieć się, kim jesteśmy. W nowe nie pójdziesz bez ciała. Nie wyprzesz sią także tego, co cię ukszałtowało w podróży źycia. Nie wyprzesz się swojej historii, ale możesz ją zrozumieć i się z nią (w niej) poukładać.
Podążaj własną ścieżką. Odważ się iść samodzielnie. To już nie jest czas autorytetów. Każdych: religijnych, politycznych, naukowych, duchowych. Z kolejnymi latami widać to coraz bardziej. Ludzie w coraz większym stopniu uzyskują dostęp do własnej mądrości. Do tego woła nas ewolucja. Bo jak możesz odkryć boskość w sobie, jeśli nie wiesz, kim jesteś jako człowiek, jako istota energetyczna, materialna, jako dzieło twojej Duszy?
Uznaj, że jesteś istotą materialną. Jeśli jest w nas aspekt, który naprawdę wie, jak żyć, to z pewnością jest to ciało. Słuchaj, gdy opwiada historię waszej jedności z Matką Planetą. Każde ciało zrobi to we własnym kolorze. Nieprawdopodobne, ile ciało potrafi znieść i jak bardzo się przystosować, by nas w istocie rzeczy chronić.
Jesteś istotą materialną. Za ciałem trzeba pójść. Gdy ono wykona swoją drogę, staniecie się zintegrowaną całością. Wtedy będzie można świadomie nim zarządzać, uznając jego potrzeby. Nie działaj przeciwko ciału. Nie działaj przeciwko sobie.
Boski Człowiek w Ciele, to klucz do nowego czasu.
Pozdrowienia.
Ps. Ciała nie oszukasz. Ono doskonale wie, z jakiego poziomu kreujesz potrzeby. Jeśli to brak, dostaniesz zawsze brak - prawem zgodności.
Mamy różne typy ciał. Moje zawsze było stabilne, gęste, konkretne. Są też ciała o matrycach lekkich, zwiewnych. One mają swoją drogę do zaistnienia tutaj w stanie równowagi.
Stań się świadomy powłoki w jakiej podróżujesz. Pozwól by Życie przez ciebie oddychało, pozwól Duszy czerpać z tego.
Zaufaj i płyń z falą ewolucji.
Poczytaj także:
Człowiek jako istota energetyczna nowych czasów.
Seksualność i związki nowych czasów.
W Domu Ciała: to jest swięty czas.
W Domu Ciała: ewolucja w praktyce.