Szukałam takiej drogi do swojego ciała, bym mogła skontaktować się z nim i podjąć dialog poza poziomem kontrolującego, myślącego mózgu (umysłu). Doskonałym sposobem okazała się metoda TRE – metoda drżeń neurogenicznych.*)

wzorcowy kod

*) Neurogeniczny - znaczy związany z neuronami, czyli z komórkami układu nerwowego.

Perspektywa

Powiem Wam Kochani, że weszłam w nowy obszar swojego człowieczeństwa, w krainę pełną przygód. To moje ciało. To fascynujący obszar dla osoby od zawsze amatorsko interesującej się biologią w szeroko rozumianym aspekcie. Sprawa jest o tyle ciekawa, że poszerzona o wymiar energetyczny i wymiar Duszy. Niezwykłym jest poznawać i uświadamiać sobie, jak wszystko jest ze sobą genialnie powiązane: materia z energią, duch z ciałem w doskonałej pełni. Jeśli szeroko rozumiana nauka, medycyna, nauki o człowieku, technologia, astrologia, fizyka, wszelkie nauki ścisłe poszerzą się wielowymiarowo o aspekt energetyczny, jako cywilizacja wejdziemy w zupełnie nowy obszar ewolucyjny. Jest to nieuniknione, bo w takim kierunku zmierzamy. Kolejny krok w rozwoju ludzkości, to uświadomienie sobie, że jesteśmy najpierw energią, potem materią. Póki co, traktując życie głównie z poziomu racjonalizującej materii, dochodzimy w wielu obszarach do ściany. Tym czasem dalsze odpowiedzi przynosi perspektywa świata energii.

Wzorcowy stan

Nasze ciało zna drogę do zdrowia, ponieważ ma zapisane w sobie wzorcowe parametry. Trzeba znaleźć do tego zapisu drogę. Dzieje się to, między innymi, poprzez przepracowywanie (ściąganie) nawarstwień energetycznych i pobudzenie ciała do uruchomienia mechanizmów naprawczych. Nasze ciało ma sobie przypomnieć stan wzorcowy i uruchamiając mechanizmy samonaprawcze rozpocząć drogę uzdrawiania, czyli powrotu do stanu homeostazy.

Najbliższy rok, dwa, jest w energiach kolektywnych ukierunkowany na intensywną pracę z ciałem, ponieważ jakości 5D, to także zdrowia (wzorcowa) materia.

Jest to droga wymagająca wiele pracy. Nasze ciała noszą w sobie setki tysięcy lat zapisów destabilizacji doświadczeniowej (stan oddalenia od źródła). Jednostkowo i kolektywnie jesteśmy zobowiązani w procesach wzniesienia, ewolucji Ziemi i ludzkości do przepracowania, uwolnienia i przetransformowania kodów szeroko rozumianego braku, na kody boskiej pełni. Jest najwyższy czas, byśmy jako ludzkość zrzucili z siebie koszulę doświadczania wewnętrznego podzielenia i braku, a zamienili ją na stan doświadczenia Boskiej Pełni.

Spotkać się ciałem. TRE – metoda drżeń neurogenicznych

Szukałam sposobu na skontaktowanie się ze swoim ciałem poza kontrolującym umysłem. TRE okazało się być strzałem w dziesiątkę. Tutaj podziękowania dla Marcina, który w odpowiedzi na apel o masaż powięziowy, przyniósł mi tę metodę.

Zależy mi na tym, żeby pójść o krok dalej w uwalnianiu zapisów. Przez ostatnie pięć lat osobistego rozwoju i ewolucji pracowałyśmy z Duszą głownie na poziomie energetycznym. Oczywiście w wymiarze somatycznym pracowało także ciało, ponieważ każde nawarstwienie energetyczne ma swoje odbicie na poziomie fizyczności. Tak rodzą się w nas choroby. Są to nagromadzone i przejawione na poziomie ciała (pamięć komórkowa) nawarstwienia energetyczne. (Zapisy przebytych doświadczeń i skumulowanych pod nimi energii myśli i emocji.) Wchodząc w królestwo ciała, zależało mi, by procesy oczyszczania dopełnić, o bramę ciała, oddając mu w ten sposób świadomą uwagę i szacunek oraz dołączając trzeci obok Duszy, Umysłu (wyżej świadomości) aspekt Ciała. Chodzi o to, że wszystkie te wątki nas potrzebują się zjednoczyć w stan Unii, wówczas powstaje Człowiek Boski.

Zależało mi na tym, by uzyskać kontakt, czy pozwolić przejawiać się ciału w sposób świadomy i w połączeniu z poziomami pierwotnymi (instynktownymi). Dlaczego? Ponieważ są one połączone z podświadomością. Chciałam uzyskać z tym obszarem świadomą więź w ciele. Jak wiadomo mózg zawiaduje całym ciałem. Za poziomy podświadomego, instynktownego działania odpowiada część mózgu zwana pierwotnym czy gadzim. To jest obszar ulokowany ma poziomie móżdżku. W drodze integracji, czyli składania się w całość, nie mamy ze sobą walczyć, wykluczać niechcianych /niewygodnych aspektów nas, a szukać do nich drogi i świadomego współdziałania, by uzyskać swoje CENTRUM i stamtąd świadomie nawigować w drodze istnienia. Uwierzcie mi: nasze możliwości są OGROMNE.

TRE - (Trauma Releasing Exercises) to opracowana przez dr David’a Berceli’ego metoda polegająca na uruchomieniu w ciele, za pomocą sekwencji ćwiczeń, wibracji neurogenicznych umożliwiających uwolnienie się od stresu i traumy (cały artykuł tutaj). Dla mnie jest doskonałą metodą na uwalnianie nagromadzeń energetycznych przez połączenie z bardzo głębokimi i podświadomymi pokładami ciała. Dodatkowo mam możliwość skontaktować się ze sobą na poziomie fizyczności, poza kontrolującym wszystko umysłem myślącym. O to mi chodziło, by dostać się do głębokich, pierwotnych pokładów siebie. Układ nerwowy jest doskonałym narzędziem do tego, a to tylko jeden z naszych układów. Chciałabym być w pełni świadoma wszystkich elementów swojego ciała. Dlaczego? Ponieważ ciało wie, jak dojść do stanu pełni. Musi sobie o tym tylko przypomnieć. Ciało także (jeśli posłuszne i uważne i za nim podążę) ma moc doprowadzić mnie do stanu harmonii. Zatem kolejnego przewodnika, skrojonego dokładnie na naszą miarę, mamy w sobie (następny dowód na to, że jesteśmy doskonali i JUŻ w pełni wyposażeni). Potrzebują jedynie pojawić się narzędzia, bo - jak dla mnie (znów) kluczowa jest wiedza. Wiesz? - Możesz ukierunkować i sprecyzować swoje dążenia. Ukierunkować kreację. Dlatego wiedza i świadomość rzeczy jest kluczem do zmian.

TRE najprościej mówiąc, daje mi możliwość komunikowania się z ciałem na poziomie układu nerwowego. Określonymi ćwiczeniami, które pobudzają go do wywołania wypartego przez nas mechanizmu drżenia, powoduje się uwolnienia nagromadzeń energetycznych związanych ze stresem. W Ameryce TRE stosuje się u żołnierzy w leczeniu traumy i stresu pourazowego. Trzeba także być świadomym, że TRE nie zastępuje klasycznej terapii, ale jest bardzo dobrym dopełnieniem procesów uzdrawiających na poziomie pracy z ciałem.

Efekty półgodzinnej sesji są świetne i pracują w ciele nawet kilka dni, rozluźniając i otwierając ciało. Łączą też w świadomym odczuwaniu z takimi rejonami ciała (mnie), których nawet nie byłam świadoma. Jeśli dołączyć do tego komentarz, prowadzenie i obecność Duszy, która ciało kreuje i zasila, to jest już MOCarnie.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz otworzyć i uwolnić wypchnięte aspekty ciała na poziomie podświadomości, jeśli potrzebujesz uświadomić sobie swoje ciało i wejść z nim w dialog TRE się świetnie nadaje. Oczywiście jest jednym z wielu sposobów dostępnych w przestrzeni. Jest o tyle fajne, że dobre dla osób w każdym wieku i w różnej kondycji fizycznej (jeśli nie jesteś chory np. neurologicznie. O przeciwwskazaniach poczytasz tutaj). Częstotliwość i długość stosowania sesji TRE dopasuj do twoich indywidualnych potrzeb (ciało to ładnie pokazuje).

Ważne: Każdy nas jest unikatową konstrukcją energetyczną na różnym poziomie zdrowotności ciała. To, co praktykujemy musi być dla nas przede wszystkim bezpieczne. To co zadziała u mnie – niekoniecznie musi u ciebie. Nie jestem także specjalistką w  dziedzinie TRE, a dzielę się jedynie swoimi odkryciami w tym aspekcie. Jakkolwiek mam nadzieję, że ten wpis będzie ci Kochany Czytelniku jakąś inspiracją. 

 

Internetowe materiały o TRE, z których korzystałam oraz ćwiczenia wywołujące stan drżenia neurogenicznego w ciele.

Można robić ćwiczenia z providerem. Ja osobiście, jak to ja - wykonuję sesje samodzielnie, żeby spotkać się w intymności przestrzeni ze swoim ciałem. Tak lubię najbardziej: wsłuchać się w SIEBIE. Mój provider, to Dusza ;). Z TRE będę korzystać tak długo, jak moje ciało będzie na to wskazywać, a potem zobaczymy co dalej przyniesie droga (Dusza).

 

Połącz się z ciałem poza kontrolującym umysłem. Wyłącz głowę i bądź CIAŁEM.

Ahoj w przygodzie życia.

 

 

 

Ps. Na obrazku poglądowy schemat układu nerwowego człowieka. Z tego poziomu mamy dostęp do całego ciała. Na sesjach TRE faktycznie widać, który nerw pracuje i z jakiego obszaru wytrząsane są energie. Kolejne dwa dni, to stan przyjemnego rozgrzania, lekkości i rozkołysania ciała, oraz niewielkie zakwasy mięśni głębokich, a także dodatkowo otwarcie pasa miednicy, co jest szczególnie ważne dla kobiet i dla nas wszystkich ze względu na siedzący tryb życia, jaki z reguły prowadzimy. Plus całkiem spory wydatek energetyczny.

 

Cieszy mnie ta fizyczna manifestacja drogi duchowej (uziemienie: Tu i Teraz w ciele, to konkret, a te interesują mnie najbardziej >> wymierne efekty).

Wszystko jest całością. Pozdrowienia.

 

 

 

obrazek: obwodowy układ nerwowy, projekt: R. Aleksandrowicz, rys. M. Pinkawa © PZWL, zródło: forumzdrowia.pl