Życie nie jest ani dobre, ani złe. Życie po prostu jest.

O życiu.

 

Gdy uznajemy w nim tylko to, co lśniące (a często tak robimy) nie jesteśmy szczerzy wobec samych siebie. Spychamy cień daleko, zostawiamy światło udając, że wszystko jest ok. Jednak nie daje Nam to trwałego szczęścia.

Nie ma nic złego w odczuwaniu gniewu czy strachu. Daj sobie do tego prawo. Byleby nie zostać w tym na stałe. Gdyby Bóg nie chciał abyśmy mieli z sobie trudne dla Nas emocje, to by Nam ich nie dał. Z cienia rodzi się światło. I często - jeśli nie zawsze tak w tym świecie jest. Zaakceptowanie i zintegrowanie wszystkich swoich uczuć daje prawdziwą WOLNOŚĆ.

Bądźmy świadomi.