Kocham cię mój cieniu. Otwieram ci drzwi mojego serca i zapraszam do siebie. Wejdź i rozgość się. Jesteś częścią mnie samej. Jesteś częścią doświadczenia i drogi mojej Duszy. Nie stanę się pełnią, aż nie pokocham ciebie.

Cień

Piękna alegoria rozdzielenia się jedności światła i cienia. W cytatach sparafrazowane fragmenty książki G&L. Hoppe, Podróż Aniołów:

„Jest światło. Jest ciemność. One pochodzą, emanują z tego samego źródła. Są innymi przejawami tej samej energii Boga. Światło i Cień – pierwotne dźwięki, pierwotne wibracje”.

Poświęć chwilę na wsłuchanie się w muzykę i wibrację Światła w sobie. Poświęć chwilę - odnajdź i poczuj energię Cienia w sobie. Słuchaj tych dźwięków. Przypatrz się tym przeciwieństwom. To pierwotne dźwięki, pierwotne wibracje towarzyszące Duszy przy opuszczeniu Domu Boga. Światło i Cień. Istota Duszy. Integralna część Nas samych.

„Świało i cień są w tak głębokiej miłości, jak kochankowie dzielący nawzajem swoje doświadczenia, deklarujący się być razem na zawsze. Światło i cień zobowiązały się być w służbie dla siebie, zobowiązały się kochać siebie bezwarunkowo.

Kiedy rozpoczęły swoje doświadczenia w drodze Duszy poza domem Boga. Była tak ogromna miłość między nimi, takie współczucie i dzielenie się, że energia ciemności powiedziała do światła: kocham cię tak bardzo. Przyjmę wszystkie twoje cierpienia. Mam tyle współczucia dla ciebie, że wezmę na siebie wszystko, czego ty nie kochasz w sobie. Kocham cię tak bardzo.

W ciągu eonów czasu i wielu, wielu wcieleń na Ziemi te dwie energie w tobie grały ze sobą nawzajem, wspierały się i kochały. Energia cienia wzięła od energii światła wszystkie jego bolączki, a ponieważ było to trudne dla światła, ciemność zgodziła się oddzielić od świadomości energii swiatła. Wtedy światło przestało patrzeć na ciemność, gdyż nie mogło znieść jego cierpienia. Ciemność tęskniła za światłem i to przytłaczało ją. Stała się ułomna, kaleka, drapieżna. Stała się brzydka. W oczach światła wyglądała wstrętnie. Powstał rozłam."

I tak oto cień wyłonił się ze światła, zabierając od niego wszystkie trudne doświadczenia. Stał się przez to brzydki i został odepchnięty przez światło. Strącony w niebyt. Integrujac w sobie światło i cień, stajesz się całością.

Uśmiechnj się sercem do wszystkiego, co w tobie. Otwórz temu drzwi, aby mogło swobodnie przez ciebie przepłynąć.

Wydaje się nam, że powinniśmy uciekać, walczyć z ciemnością w nas. Tymczasem ona jest integralną częścią nas samych i pochodzi od Boga. Energie światła i cienia, ing i jang wirując w centrum naszego serca/ Duszy przenikają się wzajemnie jak para najpiękniejszych kochanków, za którymi stoi Źródło. Nie można udawać, że jeden z nich nie istnieje. 

Sekret tego świata: to, przed czym uciekasz jest drogą do twojej wolności, a pod twoim cieniem kryją sie najpiękniejsze diamenty. 

Dusza mówi: nie staniesz się całością, jeśli będziesz od siebie uciekać.

Pokochaj siebie całego, z tym co piękne i z tym co trudne. Pokochaj, a odzyskasz wolność.

 

Nic nie jest dobre, nic nie jest złe. Wszystko po prostu ISTNIEJE. 

Spokoju Serca.

 

 

Ps. Kiedy rozpoczynałyśmy z Duszą trzy lata temu proces integracji, ona uczyła mnie, że światło i cień są jednym. Innym obliczem tej samej energii. Wtedy trudno było mi to pojąć. W sensie jakościowym to zupełnie różne energie. Dziś to oczywiste. Dualizm czy podział na dobre i złe jest konstruktem ziemskiego świata. Na poziomie Wszechświata wszystko jest po prostu doświadczeniem. Do świadomości tego wykonałam długą, wewnętrzną drogę pod prowadzeniem Duszy.

Integracja światła i cienia na głębokich/ kosmicznych poziomach Duszy... MOC.

 

 

 

 

 

 

Poczytaj także:

Integracja poziomów wewnętrznego cienia, czyli życie to bezcenny dar.

Mandala Życia. Przypowieść o Istnieniu.

Przekazy Dusz: Okno do Boga, czyli Bóg jest także kobietą.