Dusza mówi: podziel się wiedzą i wnioskami, które zdobyłaś w drodze naszego wyjścia z matriksa.

Poza ziemski matriks.
Perspektywa

W zasadzie wszystko co istnieje w przejawieniu, poza poziomem jedni/ poza poziomem Boga jest jakimś matriksem. Warto mieć tego świadomość.

Ziemia jest także Dzieckiem Boga. Duszą i ciałem w drodze doświadczenia. Dla niej doświadczenie dualizmu, kosmicznego oddzielenia i zapomnienia ludzkości dobiega końca. Znaczy to, że wszystko, co tu żyje również doświadcza zmiany. Także człowiek.

Ziemia już nie ma być światem dualizmu. To doświadczenie planety i ludzkości się kończy. Końcówka tego cyklu drogi Dusz i następne cykle mają powrócić do formy pierwotnej, do istnienia w harmonii źródłowej. Ziemia stanie się, jak wcześniej światem do doświadczania życia w materii. To będzie świat, w którym w zgodzie zamieszkiwać będą różne rasy i cywilizacje pragnące doświadczyć ziemskiego, materialnego życia. Zmienią się także reguły ziemskiego doświadczania Dusz.

Poznaj swojego programistę, czyli zarządzający Matriksem

Obecnymi zarządcami ziemskiego Matriksa są Reptilianie. Czas ich badań tutaj dobiega końca, a to oznacza, że czas reguł doświadczania stworzonych przez nich także dobiega końca. Obecność Reptilian na Ziemi jest wynikiem umowy na doświadczenie. Umowa miała dobiec końca w momencie, kiedy człowiek prowadzony przez swoją Duszę świadomie przejdzie wyjście i rozpozna reguły matriksowej gry. To się dokonało.

Chciałam się podzielić wiedzą i wnioskami o rasie Reptilian i stworzonym przez nich ziemskim matriksie. Wiedzę zebrałam w drodze mojego trzyletniego świadomego podążania z Duszą. Nam się udało świadomie przejść wyjście.

Reptilianie pochodzą z sąsiadującego Wszechświata, który ewolucyjnie jest Wszechświatem stosunkowo młodym, przechodzącym trzeci cykl doświadczenia i zmierzającym ku czwartemu. Energetycznie/ ewolucyjnie przypomina on wczesne czasy w historii Ziemi, gdzie życie jest w fazie formowania się z gęstych, niezbyt subtelnych form, do postaci lżejszych. Energie tego Wszechświata są na poziomie dość pierwotnym, mają niski zakres subtelności energetycznej (światy o grubych, niskich drganiach jeśli wziąć pod uwagę częstotliwości energetyczne). Formy życia zamieszkujące tam to rasy głównie gadzie, owadzie, na poziomie ewolucyjnym niżej średnim, zmierzające w kierunku poziomu średniego (czwarta i piąta odsłona wszechświata). Nasz Wszechświat jest starszy, przechodzi dziewiątą edycję doświadczania, zatem jest Wszechświatem zmierzającym ku wysokiemu poziomowi rozwoju.

Trzeba mieć świadomość tego, że Dusze rodzące się we Wszechświatach przechodzą ewolucję razem z nim. Dusze różnych Wszechświatów różnią się, są na innym poziomie ewolucyjnym.

Reptilianie przybyli na Ziemię między innymi po to, by badać ludzką emocjonalność. Emocjonalność jest cechą Wszechświatów wyżej rozwiniętych. To poziom energetyczny, który rodzi się drogą ewolucji Dusz. Przestrzeń serca zjednoczona ze źródłem jest cechą cywilizacji zaawansowanych w rozwoju. My jako ludzkość, jesteśmy w punkcie przejścia do poziomu wysokorozwiniętego. Jest to oczywiście proces.

Reptilianie (oprócz wielu innych aspektów) badają ludzką emocjonalność. Są nią zainteresowani jako rasa rozwijająca się. Cywilizacja rozwijająca się tylko na poziomie mentalnym (umysł, wyżej świadomość) jest rasą zamkniętą na rozwój. Aby była ewolucja w kierunku źródła, potrzebna jest droga serca i emocjonalności (emocje język serca), która jest kompasem, wskazówką, nawigacją w drodze do stanu światła.

Reguły gry

Ten wpis jest propozycją spojrzenia na cywilizację Reptilian jako na część boskiego oceanu życia. Spojrzenia na nich, jako na rasę będącą w określonym momencie ewolucyjnym; zajmującą na drabinie ewolucyjnej określone miejsce. To miejsce warunkuje konkretny poziom rozwojowy. Rasa Reptilian, to rasa wyposażona w świadomość, ale nie w emocjonalność, co warunkuje określone postrzeganie życia/ istnienia/ kreacji Boga. Zrozumienie tego pozwoli pojąć to, co oni robią na Ziemi. To czy mamy dla tego akceptację, to już jest inna sprawa.

Najłatwiej jest to zobrazować przedstawiając ich i nasze pojmowanie Boga. Reptilianie nazywają Boga Naczelnym, ponieważ oni (nie posiadając emocji) widzą stworzenie z poziomu mentalnego. Dla nich Wszechświaty są hierarchią według, której oni porządkują życie i doświadczenie. Człowiek czy każda inna Istota świadoma, wyposażona w emocje, mierzy (wszech)świat świadomością serca. Widzi Boga jako źródło, miłość, światło, najwyższe dobro. To zestawienie pokazuje, jak bardzo są to różne jakości widzenia. Postrzeganie życia z poziomu mentalnego pozbawia go różnorodności, odcieni i głębi. Reptilianie są zainteresowani emocjonalnością, polem serca, jako drogą do wyższych poziomów ewolucyjnych i doświadczenia Boga/ życia w nowych aspektach.

Kolejny aspekt badań dotyczy tego jak nisko istota Boga może upaść w zapomnieniu. Reptilianie pozbawieni emocji (barometr rzeczywistości) wciąż przesuwają granice tego eksperymentu badając naszą i Ziemi wytrzymałość. Nawet gdyby mieli zniszczyć ziemski świat, jest to dla nich jedynie wynik eksperymentu. Oni tak bardzo pognębili rasę ludzką i planetę, tak utrudnili drogę Duszom, że postanowiono zaingerować z wyższych poziomów, wykorzystując do uzdrowienia sytuacji kosmiczny, energetyczny fraktal wzniesieniowy, który akurat biegnie przez naszą część boskiej kreacji.

Czas Reptilian dobiega końca. Oni zebrali wystarczająco dużo informacji, do tego by wyciągnąć z nich wnioski dla siebie.Czy je wykorzystają do własnego rozwoju, tego nie wiem. Jakkolwiek ewolucja jest procesem, który dzieje się nieustannie i wszystko mu podlega. To boskie prawo i podstawa istnienia.

Dlaczego ja o tym piszę: ponieważ uzyskanie tej wiedzy i świadomości pomogło mi skutecznie wyjść z matriksowej gry. Chcesz pokonać gracza? Dowiedz się czegoś o nim. Wiedza, którą uzyskasz pomoże ci zrozumieć reguły ziemskiej gry.

W przestrzeni jest mnóstwo złości ludzkiej i samych Dusz (poziom emocjonalny) na to, co nam zafundowano na Ziemi w drodze doświadczenia. Wchodząc w ten schemat myślowy i emocjonalny zamykasz się w klatce. Wchodzisz dokładnie w ten obszar, który jest matriksowo zaplanowany jako pułapka umysłu i emocji. Reptilianie są mistrzami manipulacji. Oni wiedzą jak działamy, ponieważ sami nas zaprogramowali. Oni nie rozumieją emocji, ale bardzo dobrze wiedzą, jak działa energia, a emocje są energią. Bycie w emocjach i myślach z bieguna cienia, wpycha ciebie jeszcze głębiej w matrkisowy labirynt. Chcę ci zaproponować zmianę perspektywy i przeciwny kierunek: poznaj swojego gracza i wykorzystaj do wyjścia metody, które on zastosował by zasłonić ci pamięć twojego światła.

Czym są twoje myśli? Strumieniem energii przepływającym przez twoją głowę. Czym są twoje emocje? Strumieniem energii przepływającym przez twoje serce. Mamy galopujący umysł, byśmy nie widzieli ciszy własnej świadomości. Mamy trudne emocje, byśmy nie rozpoznawali w sobie źródłowego światła serca. Wyciągnij wnioski.

Reptilianie nie rozumieją ludzkiej emocjonalności, ponieważ są cywilizacją mentalną. Za to doskonale wiedzą jak ona działa. Podzieli ją na dobrą i złą po to by w nas stworzyć rozdzielenie. Spróbuj zrozumieć: tak funkcjonuje matriks, pogłębiając w tobie poczucie wewnętrznego podzielenia. Wiedzę o twojej jedności masz w przestrzeni serca. Niesie ci ją Dusza. Spróbuj poznać reguły eksperymentu, w który nas wtłoczono. Wykorzystaj zdobyte wnioski do tego by się z tego eksperymentu razem z Duszą wydostać. Cała wiedza jest w tobie.

Wnioski

Doświadczenie jest ani dobre, ani złe, ono po prostu jest jako strumień energii będący w nieustannym ruchu. To nasza emocjonalność i umysł (myślenie) ustawiają nas w biegunie tak zwanego dobra lub zła. Spojrzenie z dystansem do tego co w tobie i w świecie jest pierwszym krokiem do wolności. Ziemia jest tylko jednym z wielu wątków w drodze doświadczenia Duszy. Zrozum to i pomóż jej zakończyć ten wątek, jeśli czujesz lub wiesz, że czas jest podjąć drogę wyjścia.

Skoro wiem, że Reptilianie nie rozumieją ludzkiej emocjonalności, potrzebuję nabrać dystansu lub zrezygnować z jej filtra w postrzeganiu doświadczenia. Potrzebuję ją jednocześnie zachować by utrzymać nawigację Duszy, która jest nawigacją źródłową. Piękne emocje serca są prowadzeniem źródłowym, ale trudne emocje są także potrzebne, ponieważ one są wskazówką do wyjścia z gry. Przepracowując je w sobie, odpinam wpływy mariksa. Nie boję się zatem trudnych emocji, ponieważ one są dla mnie informacją i cenną skazówką o moich matriksowych ograniczeniach boskości, którą w istocie wszyscy jesteśmy.

Spojrzyj całościowo na swoje życie i na twoją drogę w nim. Zobacz różnorodność i fakt, że piękne istnieje na Ziemi obok strasznego. Wysnuj wnioski na temat matriksa i wykorzystaj je w osobistej drodze do wolności. Wyjdziesz, pomożesz innym. Wszystko jest informacją, wszystko ci służy. Zdystansuj się do tego co w tobie i podejmij świadomą drogę do wyjścia. Ugrzęźniesz w negatywnych emocjach czy myśleniu, już jesteś więźniem matriksa, a konkretnie czwartego wymiaru, w którym matriks jest umieszczony i który bardzo silnie wspiera jeden z jego elementów - tak zwany astral. Masz stanąć obok, rozejrzeć się przytomnie i pójść swoją drogą pod przewodnictwem Duszy i serca.

Mając zdolności wielowymiarowe, miałam okazję obserwować matriks i kontaktować się z jego twórcami. Do wyjścia podeszłam w taki sposób, jak twórcy matriksa: logicznie i zadaniowo. Byłam uważnym obserwatorem. Wyciągałam wnioski i wykorzystywałam je do osobistej drogi wyjścia. W drodze zrezygnowałam z oceny tego co jest. To bardzo ułatwiło sprawy. Nie zmienię tego co jest i co funkcjonuje, za to mogę to przyjąć i poszukać w tym drogi dla siebie. Życie i doświadczenie postrzegam czasem jako grę, o nieskończonej liczbie wersji (każdy z nas ma swoją osobistą), w której są poziomy trudne i lekkie. Potrzebowałam zrezygnować z oceny umysłu i emocji, ponieważ Dusza pokazała, że one są pułapką, elementem matriksa w nas. Potrzebowałam także przepracować emocje doświadczeń w sobie, po to by przestrzenie astralne nie mogły mnie stymulować.

W drodze prowadziła Dusza i Bóg, wspierały Istoty, o których nie wiem do końca, ponieważ zgodnie z moim życzeniem one nie ujawniały się, aby mi nie zaburzać mojej osobistej drogi do prawdy. Bardzo chciałam i chcę poznać ją sama, ponieważ uważam że mnie na to stać. Boskiego przewodnika mam w sobie. Za to wielokrotnie pomagano mi i podsuwano rozwiązania, za co jestem bardo wdzięczna. Wielokrotnie też podnoszono mi poprzeczkę poziomu matriksowej gry, aż do momentu kiedy nie powiedziałam dość. Kiedy przejdziesz już drogę, potrzebujesz określić swoją suwerenność powołując się na boskie prawo wolnej woli. Zarządzający matriksem nie zaprzestaną badań na tobie, aż nie zamkniesz im drzwi do siebie. Oni wciąż będą dokręcać ci śrubkę i z wielkim zainteresowaniem robić notatki z tego, jak sobie radzisz.

Dlatego kiedy przerobisz siebie i Dusza cię poinformuje, że to jest koniec i wszystko przepracowaliście, potrzebujesz skorzystać z boskiego prawa wolnej woli. To jest ta przestrzeń, którą inne istoty muszą uszanować. Boskie prawa stoją ponad wszelkim doświadczeniem. W przypadku Reptilian trzeba z tego korzystać, ponieważ oni wykorzystają każdą okazję do tego, by naruszyć twoją osobistą przestrzeń i będą robić to do samego końca pobytu tutaj. Taki typ.

W sumie ani to dobre, ani to złe. Doświadczenie w ocenie życia.

Dla nas Bóg to miłość i światło. Dla Reptilian Bóg to naczelny, czyli najwyższy w hierarchii. Oni przestrzegają praw hierarchii w swoim świecie. Za to na pewno wykorzystają twoją nieświadomość, bo mogą, skoro ty sam nie jesteś świadom swojej mocy Dziecka Bożego. Po to jest zapomnienie na Ziemi, abyś nie wiedział o swojej potędze. To się zmienia. Zatem zauważ różnicę w perspektywie: my mamy tu piekło, oni robią doświadczenia i badania na temat tego jak bardzo istoty Boga mogą upaść w zapomnieniu. Zauważ i poszukaj w tym wyjścia. Rozumiejąc programistę, zrozumiesz reguły gry.

Nie dyskutowałam z tym co jest, bo jaki to ma sens. Mój sprzeciw nie zmieni układu tego świata, a gniew szkodzi wyłącznie mi samej. Przypatrzyłam się uważnie temu co mam jako człowiek i podjęłam postanowienie: chcę wyprowadzić z ziemskiej gry moją Duszę i zrobię wszystko co potrzeba. Udało się, choć niejednokrotnie było bardzo trudno. To był wielki sprawdzian siły woli, niezłomności, uporu, uważności, miłości, zaufania do siebie i do prowadzenia. Wielka lekcja siebie samej, Ziemi, Duszy i Boga. Reptilinie to surowi nauczyciele, ale trzeba przyznać bardzo skuteczni. Niektórzy są nawet jakby mili (miałam wrażenie, że niektórzy z nich po cichu mi kibicowali). Wszystko jest potencjałem do rozwoju, kwestia tego, po której stronie się ustawisz. Będziesz narzekać, czy poszukasz drogi ku poprawie?

Ty jesteś kluczem do rozkodowania mtriksa. Ty sam, razem z Duszą jesteś bramą do wyjścia.

Czas Reptilian jako zarządców ziemskiego matriksa dobiegł końca. Ziemia przeszła i ludzkość przechodzi pod opiekę i nadzór światła. Ziemia to piękna planeta, unikalna w skali Wszechświata ze względu na połączenie energii i materii. Wiele istot światła ma pragnienie tu przybyć dla doświadczenia tego, jednak nie podchodzą ze względu na obecne reguły ziemskiego doświadczania, poziom wibracyjny i energetyczny ludzkości. Jesteśmy dla nich trudni w odbiorze. Dlatego potrzebujemy wrócić do światła. Daje nam się także możliwość przygotowania się do kontaktu. Byłby wielki chaos, gdyby teraz nastąpiło ujawnienie. Świat pogrążyłby się w nieładzie. Nikt tego nie chce. Potrzebujemy sobie przypomnieć kim jesteśmy. Potrzebujemy zrozumieć Kreację Boga i nasze miejsce w niej. Potrzebujemy uświadomić sobie perspektywę Duszy. Potrzebujemy poukładać świat, który stworzyliśmy. Wciąż nie jesteśmy gotowi jako kolektyw.

Prosty przykład: gdyby ktoś trzy lata temu powiedział mi, że będę robić to co robię i będę wiedzieć to, co wiem, uznałabym go za szaleńca. Nie uwierzyłabym prawdopodobnie także mojej Duszy. Nasza głowa naprawdę trzyma nas mocno na smyczy, albo dając nam ograniczenie postrzegania albo iluzję. Bardzo często pytamy nasze Dusze o przyszłość, jednak na ile jesteśmy gotowi przyjąć wiedzę czy prawidłowo ją zrozumieć? Podążaj z tym co w Tu i Teraz.

Moja praca na najbliższe lata to paca nad budowaniem świadomości serca i przesuwaniem świadomości zbiorowej do nowych parametrów. Z tego poziomu mamy być przygotowani na kosmiczne zjednoczenie. Do nas dołączą inne Dusze. Wspólnie podejmiemy działania na rzecz rozświetlenia ludzkości. Taka jest wola Boga. On chce podjąć aktywne działania przejawiając się przez te Dusze, które są rozświetlone i zjednoczone ze swoim wcieleniem. Razem tworzą kosmiczną, boską Istotę, przez którą Bóg może wykonywać pracę dla tego świata. Będzie nas wielu.

Zarządzającym matriksem, zgodnie z najwyższym, boskim prawem wolnej woli, mówimy dość. Jest czas na nasz powrót do światła, a ich powrót do siebie i zajęcie się własną ewolucją.

 

Wyjdź poza ramy. Najpierw w sobie, potem w świecie.

Myśl samodzielnie, czuj niezależnie bo możesz.

 

 

Ps. Mały sekret Matriksa: kiedy się rozświetlisz, rozliczysz z Duszą ziemską drogę i wyjdziesz poza systemowe reguły doświadczania, to co Cię początkowo zniewalało, zacznie dla Ciebie pracować. Energia dąży do wyrównania. To prawo Wszechświatów.

Reptilianie będą musieli wyrównać energię swoich działań. Albo tu, albo w innych światach. I tak to jest.

 

 

 

 

 

 

Poczytaj także:

Kwestia Równowagi, czyli poza ziemski matriks część druga. Biegun światła.