Dusza mówi: wychodząc do ludzi potrzebujesz mieć bardzo silną wewnętrzną oś. Inaczej wkrótce będziesz nosić w sobie energie innych osób.

Autorytety

Ziemski świat jest miejscem gdzie nie ma autonomii energetycznej. Nieustannie na siebie wchodzimy, próbując pobierać od drugiej energii to, czego nam brakuje. Jakkolwiek często byśmy tego nie robili, nigdy nie uzyskamy stanu skończonego. Nie uzyskamy stanu pełni, ponieważ tę może nam zapewnić tylko Bóg, z którym jesteśmy połączeni przez Duszę. Zatem jeśli chcesz stałego i skutecznego zasilania życia, potrzebujesz się zjednoczyć z Duszą, a przez nią z Bogiem i z Ziemią. Nie ma innej drogi by poczuć i zobaczyć swoją pełnię.

Oczywiście najskuteczniej jest przeglądać się w lustrze drugiego człowieka. Jak na dłoni zobaczysz w nim to, co w Tobie. Przy czym uwaga żeby nie ugrzęznąć w pułapce nieustannego przeglądania się w innych. Cała mądrość jest Tobie.

Obudziłam się dziś z takim zdaniem w głowie: nie szukaj prawdy w ludziach (w podtekście: w ludzkiej opinii). Szukaj prawdy w Bogu (w sercu). I tak to jest.

Od wczesnych lat dzieciństwa mówi się nam co mamy robić, dorośli decydują za dziecko, w dalszej drodze schemat tylko się nasila, aż staje się naszym naturalnym stanem, naszą prawdą: inni wiedzą lepiej. Pozwalamy decydować za siebie politykom, szkole, religii, rodzicom, terapeutom, szefom, dziadkom, partnerom, przyjaciołom, dzieciom, małżonkom, nawet obcym na ulicy. Poczucia własnej wartości, sensu i akceptacji upatrujemy w zdaniu innych, a więc na zewnątrz. To jest prosta droga by uciec od siebie i od swojej Duszy jak najdalej. I może nawet słyszymy głos wewnętrznego buntu, ale go nie słuchamy lub nie rozumiemy, wychowani w schematach. Najzwyczajniej także nie słuchamy, bo się boimy lub nie wierzymy w siebie, bo nie widzimy swojej osobistej mocy.

Oddawanie autorytetu na zewnątrz jest rezygnowaniem z siebie, z mądrości własnej Duszy, z nieskończonego Boga w sobie. Oddawane autorytetu to jest rezygnacja z własnej pełni i doskonałości. Czy to dobre, czy to złe? Ani takie, ani takie. Taka jest specyfika tego świata, którego podwaliną doświadczeniową jest nieświadomość. Czas to zmienić.

Wszystko już w Tobie jest. Potrzebujesz w sobie to zobaczyć. Potrzebujesz wykonać wewnętrzną drogę powrotu do pamięci o tym, że jesteś unią, doskonałością, pełnią.

Energetyczny schemat autorytetu.

Najpierw jesteśmy energią, potem materią. Jak energetycznie działa autorytet? To są obce pola energetyczne lub ingerencje energetyczne w nasze przestrzenie. My tutaj lubimy to nazywać wampiryzmem energetycznym. Jeśli się całkowicie oddałeś we władanie drugiej osobie, ona przejmuje nad Tobą kontrolę energetyczną, zajmując wielkie obszary twoich ciał aurycznych lub przestrzenie czakr, a najczęściej kombinacje obu. Częściowe lub całkowite zawłaszczenie energetyczne często kończy się odejściem lub porwaniem Duszy. Nie ma nas, nie ma naszej wewnętrznej mocy. Ktoś inny zarządza naszym polem. No i robi to najczyściej na szkodę, ciągnąc z nas energie życiowe. W ogromnej mierze działamy na siebie nieświadomie/ podświadomie, wchodząc we wzajemne interakcje z poziomów zapisów karmicznych. Energetycznie dla Dusz to ciężka sytuacja. Twoje energie są jej energiami. Jesteście jednością tylko nieuświadomioną. Oddając siebie, oddajesz ją.

Autorytety są jak kamienie energetyczne, które nas zaburzają obciążają, niszczą. Tak na poziomie fizycznym jak i duchowym. Powiązane są z męskim (ekspansywnym) perwiastkiem w nas. Zapisują się (wedle naszych osobistych uwarunkowań) przede wszystkim w dolnych czakrach, szczegónie w czakrze splotu słonecznego (ujście dla energii męskiej), w polu mentalnym, w przestrzeni serca. Autorytety są energetycznie obcym ciałem w nas. Oczywiście nie przyjdzie nic, czego nie mamy w sobie. Zatem, jak wszystko, są one bardzo dobrą informacją o tym, gdzie mamy słabe punkty, czym potrzebujemy się w sobie zająć, co przepracować i uzdrowić. Obce energie dostajemy zawsze prawem zgodności wibracji. Czyli: nie przyjdzie do Ciebie nic, czego nie masz w sobie. I tak jakoś dziwnie się składa, że autorytety wibrują w nas (przeważnie lub w dużej części) w biegunie cienia, poruszając to co bolesne, co wymaga uleczenia. Będziesz się tego bał, czy staniesz z bolesnym twarzą w twarz? 

W którym miejscu oddajesz/ poświęcasz siebie innym? Rozważ, a pojawi się przestrzeń do wewnętrznej pracy.

Kiedy Dusza powraca do człowieka lub rozpoczyna z nim pracę wewnętrznej integracji, często w pierwszej kolejności zajmuje się rozbrajaniem tych zapisów doświadczeń, które blokują odczuwanie osobistej mocy. (W zasadzie cała droga wewnętrznego wzrastania tym jest właśnie: odkrywaniem swojego mistrzostwa.) To naturalne. W ten sposób Dusze stwarzają w człowieku przestrzeń na zbudowanie i umiejętność świadomego dbania o swoją/Duszy suwerenność energetyczną. Tu na Ziemi panuje w tej kwestii ogromny chaos. Nie rozumiemy swojej pełni, nie zasilamy się w polu Ziemi, więc najprościej jest braki energetyczne uzupełniać od najbliższych. Co więcej: na etapie głodu energetycznego, gdy Dusze są słabe, także podkradają sobie energię.

Dlatego tak ważnym jest umiejętność dbania o swoją przestrzeń energetyczną, wykluczanie z życia tego, co nie służy. Odnajdywanie przestrzeni osobistej mocy, piękna i prawdy. To z kolei wiąże się ze zdrową asertywnością i sztuką mówienia NIE, gdy czujesz, że ktoś narusza Twoją niezależność. Świadomy człowiek w ziemskim świecie dba o swoją energię. Nie boi się powiedzieć stop temu, co mu szkodzi.

Wychodząc do ludzi potrzebujesz mieć silną wewnętrzną oś. Tę przestrzeń nauczy Cię rozpoznawać w sobie, oczyszczać z ingerencji i łączyć z energią Boga Twoja Dusza. Ona jest sednem Twojego istnienia.

 

Jesteś jak otwarta księga. Naucz się siebie czytać. WSZYSTKO jest informacją. Kwestia tego, żeby umieć ją odebrać. Zatem pytanie do życiowych zdarzeń: co mi to pokazuje?

Nie bój się szukać odpowiedzi. One zawsze są w Nas.

W swojej drodze do doskonałości nie jesteś sam. Masz silne wsparcie i opiekę, Mistrzu w Drodze ;)

 

Ps. Uczmy nasze dzieci prawa do swojego zdania. Uczmy konstruktywnego dialogu. Uczmy je korzystać ze swojej wewnętrznej mocy. Słuchać i być blisko siebie. To jest najlepsze, co możemy dla nich zrobić.

Nie bójmy się stawiania granic. Nie bójmy się wybierać Siebie. To podstawa dobrych relacji z Duszą/ dobrych relacji z samym sobą.

Zamieniajmy autorytety na współistnienie.

Wolność dla ludzkości.

 

 

Love You.

 

 

 

Poczytaj także:

Bóg i Dusza w ziemskim doświadczeniu.

Powrót Duszy.

O wychowaniu dzieci na nowy świat.

Kiedy Dusza odchodzi?

Dusza mówi: pokochaj siebie.

Wewnętrzna cisza. Twoje osobiste wzniesienie.

Zrozumieć Matriks.

Miłość bezwarunkowa.