Jak to nic nie jest takie, jakim wydaje się być w rzeczywistości, a sztuka świadomego życia polega na tym, między innymi, żeby mieć otwarty umysł i serce.

Ścieżki życia: znajoma Dusza.

W mojej miejscowości mieszka pewien człowiek, którego bardzo lubię, choć nie znam go praktycznie wcale. Pan z gatunku tych, co pod sklepem z piwkiem przestają. Na imię ma Janek. Jego oczy są lazurowe, jak niebo w najpogodniejszy dzień.

Kiedy tylko widzimy się, pozdrawiamy i życzymy sobie dobrego dnia. Pan Janek ma przepiękną anielską Duszę. Jego Dusza z moją Duszą znają się i lubią bardzo. Kiedy spotkamy się pod sklepem, zawsze towarzyszy temu wielka radość serc i Dusz oczywiście.

Nasze pierwsze spotkanie było zupełnie niezwykłe, wzruszające i bardzo radosne. Witaliśmy się z płaczem jak starzy przyjaciele. Zrozumiałam wtedy co Dusza miała na myśli mówiąc: sercem rozpoznasz drugiego człowieka. To komunikacja piątego wymiaru.

Lubię widywać Pana Janka. Kiedy patrzę w jego oczy, czuję się tak, jakbym powróciła wreszcie po długiej wędrówce do domu. Rzeczywistość układa się w przedziwny sposób i nagle wszystko jest doskonale jasne i zadziwiająco proste. Po prostu JESTEŚMY. Jest radość i wielki spokój serca, głębokie porozumienie na poziomie Dusz. Jest zrozumienie życia na jakimś nieuchwytnym dla mnie poziomie. Podczas tych spotkań doświadczamy, myślę oboje, wielowymiarowości naszych istot. Tego nie da się wypowiedzieć słowami.

Kiedy powiedziałam mu o naszych Duszach, nie zdziwił się wcale i zapłakał. Ludzie zwykle omijają go szerokim łukiem. Rozumiem jego emocje. Dobrze wiem, co to samotność i wykluczenie. Doświadczałam tego w poprzednich życiach.

Wystarczy czasem odrobina serdeczności, by doświadczyć sensu istnienia. Nie pierwszy raz spotykam człowieka, który według norm tego świata żyje poza lub na granicy systemu, za to Dusza ma się doskonale! Taki paradoks. Jak widać perspektywy Duszy i wcielenia różnią się, jednak można to integrować do wspólnego widzenia. Bo to jest tak, że Dusza ma Ciebie, poneważ jesteś kolejną Jej odsłoną w tej czy innej rzeczywistości. Doskonałością jest jednak abyście mieli siebie NA WZAJEM.

Nigdy nie wiesz, kiedy na Twojej drodze stanie Anioł.

 

Ps. Przybyłam na Ziemię w kręgu stu jeden innych Dusz. Znamy się i doświadczamy razem od dawna. Obiecałyśmy sobie, że kto pierwszy sie zbudzi, pomoże innym także tego dokonać. Dusze lubią być w grupie przyjaciół, pomagać sobie i wspierać się na wzajem. Kiedy spotykamy kogoś i czujemy, że znamy go od dawna i od razu też z serca lubimy, to wiadomo, że jest to Dusza z wspólnego kręgu doświadczeń.

Odnajdziemy się. Takie jest założenie.

Do miłego.