Lubiłam w przeszłości przesiadywać na progu domu. Dziś także lubię. Bardzo. Jest w tym uczucie na pograniczu światów, jest ciche lecz silne jak stal wrażenie dotykania podszewki życia. Próg. Granica pomiędzy prywatną przestrzenią domu i tym, co na zewnątrz. Tym co w tobie i poza tobą. Granica lub przejście... Dlaczego by tego nie połączyć dla pełni życia w harmonii TU?

Coś bardzo ważnego.

Więc: lubiłam kiedyś przesiadywać na progu domu. Dziś także lubię. Bardzo. Kiedyś - to było w jednym z poprzednich żyć. Wtedy czułam się samotna, dziś czuję się pełnią. Wtedy szczęśliwa była tylko Dusza. Dziś szczęśliwe jesteśmy obie. Ona i ja. W końcu jesteśmy jednością. Koło się dopełniło.

Dokonało się. Odnalazłyśmy z Duszą siebie. Nie była to łatwa droga. Szukałyśmy się długo. Przez wcielenia. Ta droga dała nam wolność. Cel się dokonał. Udało się osiągnąć pełnię. Można iść dalej, ku nowym ścieżkom doświadczania. I jeśli jeszcze na coś pracujemy, to tylko na JAKOŚĆ naszej wspólnej relacji. Jakość tylko doskonalszą.

Dopeniła się nasza ziemska podróż. Pobędziemy tu jeszcze to życie. Nacieszymy się nim świadomie, zrobimy coś dobrego dla świata. Nie dlatego, że mamy poczucie misji, tylko dlatego, że sprawia nam to radość. Potem popłyniemy ku nowej przygodzie. Dusza mówi, że to będzie piękna droga.

Więc: siadywałam kiedyś na progu domu i dziś także siedzę. Wtedy czułam się samotna, dziś jestem szczęśliwa. Czuję się pełnią. Szybujący po niebie bocian sygnalizuje doskonałość chwili, doskonałość przestrzeni. Obiecuje nową podróż w nieznane.

Wielka harmonia. Symbioza doskonała. 

Okazuje się, że życie bardzo proste jest. Zadziwiająco proste. Doskonale proste, choć droga do pojęcia tego prosta nie była. Ani dla Duszy, ani dla mnie. Kiedy przerobisz już wszystko: bóle, programy, uwikłania, zależności - zostanie tylko wolność. Takie siedzenie na progu. Jesteście z Duszą wolni TU. Możecie iść dalej. I tak to jest.

Ktoś mi zadał pytanie kim jestem. Myślę, że jestem człowiekiem, który zaprzyjaźnił się ze swoją Duszą. To najlepsze, co mogło mnie spotkać. 

 

 

Poczytaj także: Tęsknoty i pragnienia serca.