To wszystko, co jest Ci potrzebne do tego, by się wznieść. Uwierz w to, że masz w sobie narzędzia do tego, by każdego dnia stawać się piękniejszym człowiekiem.

Wystarczysz Ty i Twoja Dusza.

Wiele chcemy wiedzieć. Poszukujemy, uczymy się, podążamy rozmaitymi duchowymi ścieżkami. Na swojej drodze spotykamy przewodników, ludzi, dzięki którym robimy kolejny krok w rozwoju. Czasem zrozumienie, że drogą swojego duchowego życia możesz pójść jedynie z Duszą zabiera nam wiele cennych lat. Nie trzeba się martwić. Wszystko było, jest i będzie w Boskim Porządku. Dlaczego? Bo we Wszechświecie nie ma przypadków. Wszystko, co nas spotyka służy nauce. I byle tylko szybko się zorientować jakiej. Nieodrobione lekcje powracają w coraz to dobitniejszej formie. Po to byśmy je w końcu zrozumieli, przerobili i poszli dalej.

Zatem: Ty sam wystarczysz. Ty i Twoja Dusza. Nie martw się, jeśli czegoś nie wiesz. Może nawet wszystkiego. Kiedy będziesz potrzebować drugiego człowieka do pomocy, Bóg Ci go przyśle. Dusza Ci go przyśle. Otwórz się i zaufaj prowadzeniu. Nie lokuj swojego własnego życia w czyiś rękach, a zaufaj sobie. ZAUFAJ SOBIE.

Zdaje się nam, że ktoś wie może lepiej jak dojść do celu. „Nie wiem, nie umiem, boję się. Ten człowiek ze mną współgra, ma wieloletnie doświadczenie więc pójdę za nim”. Orientujemy się na zewnątrz, kiedy prowadzenie i drogowskaz duchowy mamy w sobie. To nasza Dusza. Najlepszy przyjaciel, Boża Iskra, która zna cel, podczas gdy My nie umiemy przewidzieć najbliższych minut. Bo i po co, skoro nie ma przyszłości i przeszłości, jest za to wieczne Tu i Teraz?

Duszę mam doświadczoną. Taką która przerobiła niejedną duchową ścieżkę. Ona mówi: to wszystko nie ważne. Nie przywiązuj się do teorii i praktyk. Znajdź swoją własną drogę. Ja ci w tym pomogę. I nic się nie martw. Zaufaj. Wszystko będzie dobrze. Podaj mi tylko swoją dłoń...

Odkryj Mistrza w sobie. Otwórz się na cud BYCIA.

 

 

Poczytaj także:

O komunikowaniu się z Duszą. Część I i II

Dusza mówi: POKOCHAJ SIEBIE.

Życie z prowadzeniem Duszy.

Kiedy Dusza odchodzi?