Dla mnie duchowość musi być praktyczna. Świadoma. Musi realnie wpływać na jakość mojego życia, czyniąc je lepszym. Dlatego zawsze proszę o boską obfitość  w sprawach codziennych. Istnienie to sztuka integracji, balansu pomiędzy życiem w materii a dotykaniem wielowymiarowości i mistycyzmu drogi z Duszą. Jestem także zwolenniczką stopniowego odkrywania siebie i swoich możliwości. Taka higiena w drodze osobistego rozwoju.

Duchowość praktyczna.

Całe życie byłam człowiekiem praktycznym, taktycznym, poukadanym, strategicznym. W ten sposób przejawiały się we mnie cechy osobowości mojej Duszy. Zawsze lubiłam i nadal lubię mieć swoją codzienność pod kontrolą. Sprawy dnia codzennego lubię traktować zadaniowo. Wejście na drogę rozwoju duchowego wymagało ode mnie solidnego przekroczenia siebie i swojego umysłu. Musiałam oddać kontrolę, zaufać nieznanemu i poddać się prowadzeniu sile, która choć niewidzialna dla moich oczu dawała wyraźnie o sobie znać, zmuszając do nieustannego podążania na przód.

Był taki czas na początku mojej drogi duchowej, kiedy myślałam, że wariuję. Moja głowa gotowała się i pytałam Duszę, czy to wszystko co się ze mną dzieje przetrwam o zdrowych zmysłach. Dzięki komunikacji z Duszą mogłam przechodzić przemiany bezpiecznie pod jej prowadzeniem. Na początku musiałam zaufać. Wspierana i prowadzona przez nią z czasem nabrałam pewności w słuszność drogi, którą idę.

Wiara i zaufanie jest jednym z pierwszych i najważniejszych testów na drodze rozwoju, a przechodzi się ich wiele. Czym są testy? Sprawdzianem tego, jak opanowałeś daną wiedzę i czy potrafisz ją zastosować w praktyce. Dają także informację o Tobie samym, Twoim wnętrzu. Pokazują czy osiągnęło się/ przerobiło dany poziom nauczana/ doświadczania. Tu chodzi także o przekraczanie siebie i to w aspektach, które sprawiają nam największą trudność. Świat systemowy wcale nie chce nas puszczać. Nie podoba się niektórym siłom kiedy zrywamy się z łańcuchów. Odkrywając własną moc zaczynamy realizować Boski Plan Duszy. Stajemy się jednostkami świadomymi. Wydostajemy się spod kontroli porywając za sobą inne serca. Niepokorność ma moc zmieniania biegu rzeczy. Do odważnych świat należy, a żcie to nieskończony przepływ. Wejdź w jego nurt i korzystaj świadomie.

Na drodze rozwoju Dusza i Wszechświat stawia nam szereg przeszkód, które trzeba pokonywać/ integrować stale przekraczając siebie. Przy czym trudności te są zawsze w nas. Wszystko jest w nas. Poza matriks wychodzą jednostki silne, zdeterminowane, indywidualiści, którzy mają dość woli by drogę rozwoju przejść od początku do końca. Efektem jest zawsze wolność człowieka, który odkrył/ przypomniał sobie o własnej mocy Dziecka Bożego.

Kiedy zadajesz pytanie, bądź gotowy na odpowiedź. Kiedy prosisz o pomoc, otwórz się na możliwości. Kiedy wchodzisz na drogę ku sobie, bądź zdeterminowany by ją przejść. Uwalnianie tego świata odbywa się przez osobiste uwalnianie nas samych. WSZYSTKO JEST W NAS. WOLNOŚĆ I ZNIEWOLENIE TAKŻE. Jesteś Bogiem w działaniu. Przypomnij sobie o tym. Obudź swoją prawdę.

Był taki czas na początku mojej duchowej drogi, kiedy Dusza pootwierała wszystko i nastąpiło wielkie zjednoczene z Istnieniem. Byłam wtedy w takim stanie, który dziś mogę określić jako duchową ekstazę. Zachwyt istnieniem, odkrywanie Boga sprawiło, że przeniosłam się w inny wymiar. Ciężko mi było funkcjonwać tak na co dzień. Często wyłączałam się z życia, a nie o to tu przecież chodzi. Mając porównanie tych dwóch jakości istnienia zdecydowanie wolę stan świadomego istnienia, który jest wypośrodkowaniem pomiędzy zachwytem cudem stworzenia, a świadomym byciem w rzeczywistości ziemskiego systemu. Nie mamy się od niego odcinać, a świadomie w nim żyć. Kiedy Dusza zbalansowała obie te jakości, zaczęła się przygoda odkrywania swojej wielowymiarowości, mocy i potencjałów. Ona wciąż trwa prowadząc na co raz to nowe poziomy.

Świadome życie Tu i Teraz w zjednoczjeniu z Duszą, z Bogiem, rozumienie praw świata i wszechświata, odkrywanie siebie, pomaganie innym daje wielką frajdę. Kiedy nastąpiło zrównoważenie, okazało się, że to, kim jestem, jakie noszę w sobie talenty, pulę genetyczną, data urodzenia, czas i miejsce mają konkretny sens. Są wizją Duszy. Jej przejawieniem Tu. To kim jesteśmy, w każdym najmniejszym szczególe ma wielkie znaczenie i nic nie jest dziełem przypadku, a wykładnią dla drogi i zadań Duszy.

Jesteś doskonały, taki, jaki jesteś. Doskonały do realizacji Twojej osobistej drogi przeznaczenia. Moja praktyczność, rozsądek, rodzina, praca zawodowa, droga życiowa, spotykani ludzie, osobowość, nabyte umiejętności, wykształcenie pozwalają mi robić to, co robię. Dziś widzę, że całe życie byłam prowadzona do tego momentu, w którym jestem. Zintegrowany i poszerzony ziemski umysł, otwarta przestrzeń serca są doskonałą podstawą do odkrywania wielowymiarowości istnienia i realizowania drogi Duszy.

Dla mnie duchowość musi być praktyczna. Świadoma. Musi realnie wpływać na jakość mojego życia, czyniąc je lepszym. Istnienie to sztuka integracji, balansu pomiędzy życiem a dotykaniem wielowymiarowości i mistycyzmu doświadczeń z Duszą. Jestem także zwolenniczką stopniowego odkrywania siebie i swoich możliwości. Taka higiena w drodze osobistego rozwoju.

 

 

Poczytaj także:

Kwestia zaufania.

Życie z prowadzeniem Duszy.

Zdrowie Duszy, czyli co lubią Dusze?

Kiedy Dusza odchodzi?