Spotkania rodzinne to dobra okazja do weryfikaji siebie samego. Taki mały sprawdzian z odwagi bycia sobą. Konsekwentne, nieporuszone stanie po swojej strone daje wielką frajdę. Patrz jak Ci się przestrzeń układa i ludzie, i nie rezygnuj z siebie. Nigdy!

kwestia odwagi

Wychodzenie z osobistych programów wymaga od nas odwagi. W początkowym etapie jest ona bardzo potrzebna. Boisz się opinii innych, boisz się świata, boisz się prawdziwie być sobą.

Co ludzie o mnie powiedzą? A co mogą powiedzieć? Co inny człowiek może powiedziec o Tobie? Nic interesującego. O sobie możesz mówić tylko Ty. O swoim życu możesz decydować tylko Ty. Ile razy zrobisz coś z powodu strachu przed osądzeniem, tyle razy postąpisz wbrew sobie. Postąpisz wbrew Duszy.

Codzienną odwagę i pomoc daje mi Dusza, a przez nią Bóg. Na początku prosiłam bardzo często o wsparcie. Mój strach był nieustannym tematem naszych rozmów. Dziś Duszka nie musi tłumaczyć, za to stoi przy mnie dając wsparcie i siłę. Strach towarzszy mi coraz rzadziej. Pewnego dnia zniknie całkiem. Dusza mawia: kiedy ludzie będą cię krytykować, ja będę stać zawsze po twojej stronie.

Bóg mówi: nie bój się. Zobacz, jakie masz wsparcie. Po prawdzie: masz za swoimi plecami cały Wszechświat. Nie bój się więc. Stopniowo wewnętrzna odawga staje się naturalnym stanem serca. Serce kocha, serce jest bożą radością, ale serce jest także waleczne, niezłomne, mocarne. Jest boskim „wojownikiem”. Takie serca mają moc zmieniania świata.

Dusza jest dla mnie tym, czym solidny funament dla trwałego domu, jaki buduję w sobie każdego dnia. W tym domu mieszkam ja i Dusza, i Bóg, i wiara, i radość, i miłość do Wszystkiego Co Jest. Do tego domu zapraszam ludzi i zdarzenia, które uznam za słuszne wpuścić. Sama decyduję o tym, kto i co pojawia się w mojej przestrzeni. Przestrzeni, którą układam solidną pracą nad sobą.

Masz prawo wykluczać ze swojego życia to, co Ci nie służy. Rób to w duchu szacunku dla drugiego istnienia. Bądź jednak świadom swojej mocy. Masz prawo decydować o tym, co do Ciebie przychodzi. Masz prawo aby z morza zdarzeń; z bogactwa przestrzeni wybierać to, co ci służy. Jak wiadomo, we Wszechświecie istnieje nie tylko piękno. A wszystko zawiera się w Bogu.

Wszechświat Cię widzi. On zawsze znajdzie równowagę. Da Ci dokładnie to, z czym rezonujesz.

Ludzie mówią: jestem bezwolną istotą płynącą z nurtem zdarzeń. Ja mówię: nie. Jesteś kreatorem własnego życia. Przeżyj je według Twoich zasad. Połowę mojego życia zajęło mi zrozumienie jednej z podstawowych zasad Wszechświata: prawa wolnej woli. Decydujesz SAM O SOBIE.

Pamiętaj: Nic nie musisz, za to wszystko możesz. Każdy z nas może. Kwestia tego, czy sobie na to pozwolisz, czy masz w sobie dość ODWAGI.

Życie to sztuka swobodnego płynięcia w tym, co do nas przychodzi. A kiedy będziesz mieć odwagę stanąć po swojej stronie co Ci pozostanie? WOLNOŚĆ.

Przecudnego, radosnego, mocarnego dnia.

 

 

Poczytaj także:

Dusza mówi: NICZYM SIĘ NIE MARTW.